niedziela, 19 lutego 2012

MATKA ROKU

Od jakiegoś czasu domyślałam się, że nie zostanę matką roku.
Pewności nabrałam w piątek, kiedy to młody nie miał w szkole książek, po tym jak obiecałam że go spakuję. Swoją drogą, kto wymyślił noszenie książek do szkoły, oraz wszystko to było w trosce o proste plecki potomstwa mego.
Pewności nabrałam dzisiaj, kiedy to podczas składania prania, znalazłam w kieszeni starszego młodego czyściutki, świeżo wyprany karnet na obiady.
Nie wiem który to już raz w tym roku szkolnym.
Jak mawiają "majtki opadają i rajtuzy falują".
Chyba powoli, jedyne do czego się nadaję to uśpienie.

Rysunek made by MEAART

czwartek, 16 lutego 2012

NERWICA, CZYLI DO CZEGO DOPROWADZA BRAK CZASU

Jak wszystkim wiadomo, RODZICIELKA najlepsza na świecie jest. Niestety pracująca mama ma jedną wielką wadę - za mało czasu dla swoich dzieci. Bo cóż to są 3 godziny?! - NIC.
Czas ten zazwyczaj jest mocno skoncentrowany, bo przecież gaduła taki musi opowiedzieć wszystko ze szczegułami. A jak są 2 szt to czasem tym trzeba bardzo rozsądnie dysponować, żeby dla każdego wystarczyło.
No i właśnie często jest tak, że dnia rozciągnąć się nie da, choćby nie wiem co.
Już sie kładą, już prawie śpią, ale jeszcze coś im sie przypomina.
Już rodzicielka cieszy sie "ciszą" wieczorną, a tu znowu jakiś nieletni przypaputuje i buzia mu się nie zamyka. Już matka w myślach zaczyna prasowanie, szykowanie obiadu na nastepny dzień, sprzątanie i w marzeniach też udaje się do "łóżkowic", a tu ciagle płyną informacje przeróżne z ust osobistych pociech. A jeszcze buziaczki, przytulaski, usypianki ....
I tak oto godzina pójścia spać z 21-ej przeciaga sie do "coraz bliżej" 22-giej, albo i później.
Czasem system nerwowy i tak już lekko zużyty zaczyna puszczać ...

- Dziecko, połóż no ty się w końcu do łóżka, bo dostanę chyba nerwicy pępka!
- Mamo, ale jak ty masz dostać nerwicy pępka?! Przecież nie jesteś pępowiną świata!

Apeluje zatem do MINISTRÓW, PREZYDENTÓW oraz innych osób decyzyjnych w tym kraju
ROZCIAGNIJCIE PROSZĘ DOBĘ O KILKA GODZIN. CHOĆBY O 3
To chyba nie jest wygórowane życzenie oraz wierzę że znajdą się inni, którzy swoimi łapkami się pod tym apelem podpiszą.
Albo ...
SZUKAM DOBRZE PŁATNEJ PRACY NA PÓŁ ETATU




Rysunek made by MEAART

czwartek, 2 lutego 2012

OSZCZĘDZANIE

Jak nauczyć dziecko oszczędzania?
Łatwo nie jest. Dzieci bowiem w swym cudnym cukierkowym świecie nie do końca mają świadomość  skąd biorą się pieniądze. Zarabia się, a i owszem, bo przecież rodzicielka chodzi do pracy. Ale to, że nie jest to niczym nieograniczone źródło - pojąć ciężej. Nie raz słyszałam od Mariana:
- Nie przejmuj sie mamo. Jak ci zabraknie pieniążków, to pójdziesz do bankomatu i wyciągniesz!
Jakie to proste.
W związku z bliskim już bardzo wyjazdem ratolośli, zaczęłąm się zastanawiać co zrobić, żeby nie musieć im ewentualnie dostyłać kasy. Pamiętam wszak swoje wyjazdy na kolonie ...
- Słuchajcie, mozemy umówic się następujaco - zaczęłam poważnie - Jeśli z wyjazdu zostaną wam jakieś pieniądze, na ten przykład 20 zł, to ja w domu w nagrodę za oszczędzanie dołożę wam 10zł. Jak 30 - to 15zł ...
- Super - uradował się Krzyś - miałem zabrać ze sobą 60 zł, czyli po 10 zł na dzień. Ale wezmę 150 i tylko 60 wydam. Reszta mi sie rozmnoży po powrocie.

Ja niestety nie wpadłam na to że mam takie bystre dzieci. Dopracowaliśmy zatem szczegóły umowy, tak abym po ich wypoczynku, nie musiała oglaszać upadłości konsumenckiej.
Oraz ... pakujemy się !!!

A wam życzymy WSZYSTKIEGO CIEPŁEGO !!!

Rysunek made by MEAART