niedziela, 19 lutego 2012

MATKA ROKU

Od jakiegoś czasu domyślałam się, że nie zostanę matką roku.
Pewności nabrałam w piątek, kiedy to młody nie miał w szkole książek, po tym jak obiecałam że go spakuję. Swoją drogą, kto wymyślił noszenie książek do szkoły, oraz wszystko to było w trosce o proste plecki potomstwa mego.
Pewności nabrałam dzisiaj, kiedy to podczas składania prania, znalazłam w kieszeni starszego młodego czyściutki, świeżo wyprany karnet na obiady.
Nie wiem który to już raz w tym roku szkolnym.
Jak mawiają "majtki opadają i rajtuzy falują".
Chyba powoli, jedyne do czego się nadaję to uśpienie.

Rysunek made by MEAART

8 komentarzy:

  1. Nie przejmuj się - niedługo wiosna - będzie ok.

    OdpowiedzUsuń
  2. Spać trzebabyło zimą teraz to juz za poźno...wiosna idzie....

    OdpowiedzUsuń
  3. Gosiu, mnie kilka razy zdarzyło się młodego do szkoły bez tornistra zawieźć i dopiero telefon od pani mnie otrzeźwił. A mimo to młody wyrósł na porządnego dorosłego:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gosiu, zajrzyj do mnie na bloga ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Madziu zajrzałam - dziękuję

    OdpowiedzUsuń