środa, 28 września 2011

STEFAN

Wziął i zaginął.
Uległ biodegradacji.

STEFAN zwiał.
Po powrocie do domu nie zastaliśmy go w słoiku.
Może nie smakowały mu muszki własnoręcznie upolowane przez Mariana?!
 Albo mrówki?!
Marcin ostatnio postanowił nawet się nie myć, aby pod gipsem robale dla Stefana się zalęgły.
A on wziął i wyparował.
Niewdzięcznik

5 komentarzy:

  1. Boję się , że przed świąteczne porządki mogą wiele ujawnić.... proponuje je zrobić przed Wszystkimi Świętymi.... :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, chyba zaczniemy te porządki lada chwila, zanim uciekinier zacznie śmierdzieć gdzieś w kącie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gosia przyjdę i pomogę. dobrze, że to deklaracja anonimowa to nie wyegzekwujesz :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wierząc lokalizatorom, to łódzki anonim :)
    Kurcze, normalnie znajdę i wyegzekwuję.
    Mam kilka typów, ale ... wole nie strzelać w ciemno, bo jeszcze ustrzelę bidnego Stefana.

    OdpowiedzUsuń
  5. To dobrze, że kilka. Uffffffffff może się upiecze.

    OdpowiedzUsuń