wtorek, 4 października 2011

Romans

Jego podchody trwały długo.
Od kilku tygodni kręcił się gdzieś w okolicy. Zaprzyjaźnił się z potomstwem, kolegami z pracy. Ostatnio nawet posunął się do bliskiej znajomości z Selerem.
Wprosił się na imprezę do znajomych ...
Czy było mi żal że mnie nie zauważa ?! Nie bardzo.
Powiedziałbym nawet, że starałam się ograniczać kontakt z osobami z którymi aktualnie przebywał. Nie specjalnie przypadł mi do gustu.
Okazało się jednak,  że jego podchody miały konkretny cel.
Uśpił moją czujność.
Jak już byłam pewna, że moja skromna osoba w ogóle go nie interesuje, że nawet nie obróci się za siebie przechodząc obok - DOPADŁ mnie.

Najdziksze bywają wieczory. Rozpala mnie wtedy do nieprzytomności, nie pozwala spać ...
Mam nadzieję, że nasza znajomość nie potrwa długo. Zdecydowanie nie pasujemy do siebie. Sypia się z nim niewygodnie ...
Tylko jak mu to powiedzieć, żeby nie urazić?!
Dostrzegam jednak  plusy tej znajomości. Po raz pierwszy w pracy usłyszałam od swoich kolegów
"Kosa, ależ ty pociągająca dzisiaj jesteś ..."

Romans z KATAREM musi zostać zakończony!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz