środa, 23 lutego 2011

PRZYTULANKI

Kiedy chłopcy byli mali, bardzo lubili zabawę w "KLUSECZKĘ". Ugniatanie ciasta, wałkowanie i zjadanie. Oni byli ciastem a moje ręce mikserem, wałkiem i wszystkimi innymi narzędziami niezbędnymi do przygotowania najpyszniejszych na świecie kopytek.  Bardzo często podczas tej zabawy polewali się sosem - czyli sikali ze śmiechu. Z wiekiem wszystko się zmienia. Teraz kluski nie smakują już jak kiedyś :)  Czasem jednak przypomni się im, w ramach dopieszczenia ...
- Mamo, jestem twoją kluseczką - powiedział Marian podczas cowieczornej porcji przytulania.
- Synku, ale ja jestem na diecie i nie jem klusek - odpowiedziałam z uśmiechem
- Noooo tooooo jestem twoja pomarańczką
- Owoców też mi nie wolno
- To jestem twoim KOZIM BOBKIEM!!!

Kombinował, kombinował i się udało. Ostatnio głównym składnikiem mojego Menu, są wspomniane Kozie Bobki, czyli serek wiejski granulowany. Cop prawda ten w postaci Marcinka był tłuściutki, ale jakże smaczny.

A teraz czas na nadrobienie zaległości
100 lat, 100 lat dla mojego ulubionego SELERA, oraz ASI z okazji sobotnich urodzinek. Tak się wzięli i umówili, że urodziny w tym samym dniu obchodzili :)
Oraz wszystkiego najlepszego dla wszystkich Mart i Małgoś na świecie, które wczoraj obchodziły swoje imieninki. Szczególnie dla mojej Marty F-J, Marty G, oraz mnie :)
Nich nam słonko cieplutko świeci:)

7 komentarzy:

  1. Nie pozostaje mi nic innego, jak dołączyć się z serdecznymi życzeniami dla jubilatów, oraz solenizantek;-)
    Oraz ...lubię serek wiejski granu...znaczy kozie bobki;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Akularku - DZIĘKUJEMY
    Kozie bobki są the best, ale z poziomu "po dziurki w nosie" zaczynają mi wyłazić uszami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Gosiaczku - Twoje zdrowie - powiedziała wznosząc toast kefirem 0%

    OdpowiedzUsuń
  4. Spozniona jestem, ale spoznione tez ponoc dobrze smakuje;) Wiec wszystkiego co najlepsze!!!

    OdpowiedzUsuń