środa, 16 lutego 2011

Z CYKLU ŁAZĘGI NOCNE

W godzinach środkowo-nocnych obudził mnie dotyk lodowatych przeszczepów najmłodszego potomka.
- Marcin, przyśniło ci się coś? - zapytałam
- Niee - odpowiedział układając się wygodnie
- A może zaprowadzę cię do twojego łóżeczka?
- Nie, ja sobie tutaj poleżę.
I zasnął
Mój sen, a raczej drzemanie, przerywane było kilkakrotnie z powodu wiercenia, sapania i średnio komfortowego układania racic na moim wszystkim - brzuchu, nogach, twarzy.
- MamOoo
- Słucham cię.
- Chce mi się siku
- Czy mam zrobić za ciebie - zapytałam średnio przytomnie.
- Nie
- To co chcesz synu?
- Idziemy?
No i poszliśmy.
Już bardziej przytomnie skierowałam powrotne kroki małoletniego do jego własnego, osobistego łoża
- Mamo, czy w związku z tym że już tu jesteś, poprzytulasz i poleżysz ze mną?
- Marcin, jest środek nocy!
- Mamo, ja z toba poleżałem! - odpowiedział z wyrzutem i sennym fochem.
I tak kolejna część słodkiej nocy upłynęła mi na  przytulaniu Mariana z kolami na podłodze.
Dziś jestem wyspana że hej, a Marianowi powinnam poświecić chyba oddzielny blog.


Śpioch znaleziony w sieci

8 komentarzy:

  1. Po takim tekście człowiekowi wszystko opada.Scenka w szczególności. Dobre.Pocieszny chłopak.

    OdpowiedzUsuń
  2. Noooo, nie miałaś innego wyjścia przecież. Skoro Marian Cię poprzytulał, to z wdzięczności wypadało poprzytulać Mariana;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kasiu - majtki opadają i rajtuzy falują, a człowiek nie jest w stanie odmówić.

    Akularku - jak bym odmówiła, to jeszcze nie daj Boże by nie przypaputował następnym razem. Nie mogłam sobie na to pozwolić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przytulaj, przytulaj poki chca:)) Potem przychodzi taki czas, ze czlowiek by chetnie poprzytulal, ale juz nie ma kogo:(

    OdpowiedzUsuń
  5. Popieram Star. Teraz biegnę za córką i mówię : przytul , a ona ucieka i patrzy na mnie jak na wariatkę. Hahahah.A jak była mała , to była taka słodka. Dobrze że siostra ma małą córeczkę to czasem sobie poprzytulam. :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój synuś(14 l) poprzytula ale o buziaku mowy już nie ma, więc korzystaj Gosiu póki jeszcze możesz.

    OdpowiedzUsuń
  7. Moje dzieci przechodzą wahania z przejściem na drugą stronę mocy. Starszy przytula się jeszcze, ale tylko w domowym zaciszu - bo obciach. Młody jeszcze czasem publicznie się przytuli.
    Generalnie zdecydować się nie mogą. Przytulamy się czy nie. Ja korzystam jak często się da :)
    Bo ja chyba nigdy z tego nie wyrosnę.
    Wiec przytulam was słodko

    OdpowiedzUsuń