niedziela, 10 października 2010

KÓŁKO I KRZYŻYK czyli właściwy człowiek na własciwym miejscu

Jedna z zalet naszego domku, jest to że pomieści jak często się da i ile się da. Materacy ci u nas dostatek, a magiczne 38 m2 okazuje sie być bardzo pojemne.
Była już u nas moja ulubiona Daria z córcią z zielonej wyspy (już za nią tęsknimy), był mój ulubiony starszy brat również z krainy koniczyny. Aktualnie jest u nas moja ulubiona młodsza siostrzyczka skąd?! -  oczywiście z Irlandii.
z moją ulubioną młodszą siostrzyczka Dorotką
Z racji tego iż nie widuję się z nią często, te kilka dni potraktowane zostało w naszej rodzinie niemalże jak święto narodowe. Seler wziął wolna sobotę, żeby odebrać Młodą z lotniska, ja mam wolny poniedziałek, żeby potowarzyszyć jej w załatwianiu różnych spraw. Nawet nasza rodzicielka zgodziła się, bez stawiana oporu na opiekę nad bąkami podczas sobotniego wieczoru, żebyśmy mogli wspólnie (Młoda, Seler i ja) zakosztować radości jaką niesie seans w kinie.
Film był fajny, nie powiem, ale ... Kilka chwil mi umknęło i koniecznie będę musiała obejrzeć go raz jeszcze.
Do kina dotarliśmy na tyle wcześnie, aby spokojnie zakupić bilety (mieliśmy nawet możliwość wyboru 3 z 6 ostatnich wolnych miejsc), oraz aby zakupić jakiś płyn do zwilżania ust swoich.
W trakcie seansu, Młoda cichaczem czmychnęła tam, gdzie królowie piechotą chadzają. Wracając, ze łzami w oczach wypiszczała szeptem
- Pamiętaj jakby co, że kółko.
Efekt - obie prawie leżałyśmy usmarkane pod siedzeniami.
A co stało się za drzwiami?
Ściskając nóżęta swoje popędziła w stronę wyjścia z sali. Jak tylko znalazła się na korytarzu, nerwowo zaczęła rozglądać się za toaletą. Ku radości jej oczu i pulsującego już pęcherza, ujrzała na ścianie neon przedstawiający pana i panią. Gdy dobiegła do drzwi, stanęła załamana. Kółko i trójkąt.
- SERIO?!?! - wydała z siebie rozkładając ręce
- Kółko!!! - Usłyszała z tyłu
Prawdopodobnie skończyłoby się to tragedią, gdyby nieoceniona pomoc pana biletera.
Właściwy człowiek na właściwym miejscu

8 komentarzy:

  1. To kolko i trojkat doprowadzily mnie do czarnej rozpaczy jak bylam w PL 2 lata temu. Za nic na swiecie nie pamietalam co jest co!!! A do tego jeszcze mialam Wspanialego, ktory co chwila pytal:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. w sobotę też kinowo do wc trafiłam- i chwała Bogu zamiast geometrycznych figurek były obrazki pani i pana- nigdy nie ukrywałam, że z geometrii to ja dobra raczej nie byłam:P

    OdpowiedzUsuń
  3. Pieprzu - aż wstyd się przyznać, ale mi też się kręcą te znaczki.

    Stardust - strasznie dociekliwy ten twój wspaniały
    hihhihi

    Kaś - a w sytuacjach stresowych, kiedy ciężko się skupić, to nawet dobra znajomość geometrii nie pomaga.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe, skąd sie wzięły te oznaczenia... Mnie się zawsze trójkąt kojarzył z damską spódniczką ;) A tu psikus - dla kobiet jest kółko ;)

    pozdraiwam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. hahahahaha!!!!! no to miała farta :P
    ps. też miałam straszliwe zaległości blogowe i po drugie ps. chętnie się wprosimy do Was na jakąś ciecz :P:P:P

    OdpowiedzUsuń
  6. Didżejko - ciekawe co autor miał na myśli.
    Może to w ramach akcji "jak utrudnić ludziom życie?!"
    Buziaki

    Asiu - bardziej oficjalnie się nie da - ZAPRASZAMY

    OdpowiedzUsuń