czwartek, 7 października 2010

W KRAINIE PRÓŻNOŚCI

W KRAINIE PRÓŻNOŚCI czyli z wizytą u fryzjera.

- Czy już sobie wymyśliłaś co chciałabyś mieć na głowie? - Zapytał mój nowy ulubiony fryzjer Przemek
- No, chciałabym tu ściąć, tam wycieniować, pasemka w tym i tamtym kolorze ...
- Coś jeszcze chcesz? - dodał jak skończyłam już swoja wyliczankę.
Na myśl mi się automatycznie sunęło "buzi". Wszak fryzjer niczego sobie, ale Seler mój sprawuje się póki co nieźle i nie cierpię na brak jakikolwiek, no i fryzjer żonaty, dzieciaty...
- eee... chyba to już - odpowiedziałam niepewnie, widząc jego minę.
- No dobra, to mam zrobić tak jak ty chcesz, czy tak żebyś fajnie wyglądała?
Biała flaga pojawiła się nad moja głową, a że wietrznie było, więc trzepotała radośnie.
- Poddaje się - odparłam. Ty tu jesteś artystą. Czyń zatem swoja powinność.
Grzecznie podreptałam za mistrzem.
Byłam dzielna. Z trudem opanowywałam się żeby nie mruczeć podczas mycia głowy, czesania ...

Wyszłam zadowolona jak już dawno nie byłam. Może to dla tego, że do fryzjera "NA WYPASIE" chodzę średnio raz na 3 lata?!

W dniu wczorajszym byłam obiektem ochów i achów.
Mój własny, prywatny, osobisty starszy syn mnie nie poznał.
-Krzysiu, wiesz, mama dzisiaj była u fryzjera. Jako prawdziwy mężczyzna powinieneś pochwalić mamę - udzielała instrukcji potomkowi memu babcia w drodze ze szkoły.
- A co jesli nie bedzie mi sie podobało? Mam okłamać mamę?
- No nie, nie kłam, ale na pewno uda ci się wymyślić coś miłego, zgodnego z prawdą.
Kilka minut później
- Babciu, z kim idzie Marcin? - zapytał zdziwiony widząc nas z daleka

W tak zwanym międzyczasie w przedszkolu.
- Ojej, mamo, dlaczego masz inne włosy? - zawołał zdziwiony Marian zbiegając ze schodów placówki oświatowej.
- Dlaczego tak pięknie wyglądasz? - dodał po chwili, miziając mój nowy image.

Zachwycony Seler, przyszła teściowa, koleżanka spotkana na ulicy.
Podoba mi się kraina próżności. Zazwyczaj do niej nie zaglądam. Byłam w niej wczoraj i jeszcze dzisiaj zostanę ... Jutro już wracam na ziemie.
Obietnica, jaką wczoraj otrzymałam, prawdopodobnie spowodowana była chwilowym zauroczeniem - dlatego piszę w celu oficjalnego potwierdzenia ze stadem świadków.
Otóż, Seler uroczyście obiecał sponsorować moje podróże do krainy próżności co jakieś 3-4 miesiące.
Żeby mi tylko tak nie zostało - mam  już idealnie zadarty nosek.


***

Oczywiście pamiętałam, ale wyleciało mi z głowy. Chyba rozjaśniło mi nie tylko pasemka, ale także kilka komórek mózgowych.
W każdym razie Poluniu - z przedwczoraj, Krzysiu I - z wczoraj i Sylwku - z dzisiaj, urodzinowe Niezapominajki - że pamiętam i myślę, tylko czasem wylatuje ...
Czego chcecie, albo jeszcze więcej.
No i buziaki z uściskami oczywiscie

10 komentarzy:

  1. W razie jakby pytali, to mówże wcale nie podziwiasz w lustrze swojej twarzy... po prostu próbujesz się do niej przyzwyczaić;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nivejko, na szczęście nie przeglądam się zbyt często. Staram się nie rozmawiać z nieznajomymi. Nie znam tej pani w lustrze :)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  3. Potwierdzam że fryzjera raz na kwartał sponsorować będę. Moja droga na piśmie ci to dam jeszcze - WYGLĄDASZ ZJAWISKOWO NICZYM KWINTESENCJA KOBIECOŚCI AMEN. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sebciu i tej wersji się trzymaj, choćby cie ogniem przypalali.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wizyta u fryzjera ma na mnie lecznicze działanie. Zawsze lepiej się czuję.Jakby lekarz dla duszy.Nie zawsze musi mi się podobac.Ważne że byłam.Fajnie że Tobie sie podoba. Moze nam pokażesz?

    OdpowiedzUsuń
  6. Kasieńko, było zdjęcie przez chwilę, ale już je usunęłam ... Chyba się nie nadaje do publicznego pokazywania. W każdym razem, to jest to malutkie z profilu.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  7. ja zawsze, kiedy wychodzę od fryzjera, wyglądam tak samo - widać zmiany nie są mi dane ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cholera, daj no namiar na tego cudotwórcę!

    OdpowiedzUsuń
  9. Didźejko, bo widzisz, mój to taki fryzjer- czarodziej :)

    Malinconia - jeśliś z Łodzi lub okolić, to służę :)

    OdpowiedzUsuń