czwartek, 14 marca 2013

IDZIE WIOSNA, CHYBA ŻE SIĘ ROZMYŚLIŁA

Na pewnym portalu społecznościowym, ktoś zamieścił zdjęcie z komentarzem w stylu (zacytuję co pamiętam bo odnaleźć nie mogę) "Wiosna zrobiła takie wejście, że zima wróciła żeby popatrzeć".
No i się napatrzeć nie może, bo puki co za oknem jakby biało?!

Ale czuję że jest już blisko. Jeśli nie wiosna to święta na pewno. Rodzinną tradycją się stają wyjazdy przedświąteczne na nocny dyżur stomatologiczny. Za każdym razem inny potomek. Na szczęście opcje - co do potomstwa- się wyczerpały. Chyba że los padnie na innych członków rodziny. Bądźcie czujni.
W każdym razie jeden z moich ulubionych synów okazał się dzielnym zuchem.
- Nie płacz słoneczko - pocieszała pani dentystka spłakanego jak bobra Mariana - Nic się nie bój!
- Ale ja się nie boję - odpowiedział przez łzy - tylko mnie boli.

Pani była ciut zdziwiona. Że jak to tak?! Że dziecko samo buzię otwiera? Że nie ucieka z paszczą?! Że tylko się wypytuje i z ciekawością na wszystko patrzy?!
CUD jakiś!

Teraz dzielnie czekamy aż sen przyjdzie i leki przeciwbólowe zaczną działać.
To będzie ciężka noc!

Chciałam z tego miejsca również nadmienić, że na pogotowiu dentystycznym w ŁODZI wbrew ogólnie przyjętej opinii pracują bardzo sympatycznie lekarze.
Wizyta nie była traumatyczna - UFFFFF.
Jest szansa że dla potomstwa mego dentysta nadal będzie przyjacielem. Nie ulubionym może, ale jednak.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz