wtorek, 1 maja 2012

ZARADNOŚĆ

Bo kobieta zaradną powinna być. Tak na wszelki wypadek. Wszak nigdy nie wiadomo co w życiu przydać się może.
Powinna umieć to i owo, zakręcić się tu i tam. Umieć zadbać o pokój na świecie, zapobiec suszom, powodziom i innym klęskom. Opatrzyć rany, zdarte kolana, wytrzeć posmarkany nos ... Oraz poradzić sobie z upałem.
Jak, zapytacie?
Kiedy na dworze skwar. Kiedy wszyscy się rozpuszczają we własnym sosie - ja się pochorowałam.
I jest mi w sam raz!



Rysunek od MEAART

10 komentarzy:

  1. Ooooo, wspieram!
    Ku pocieszeniu dodam,że ja zwykle w lipcu choruję na grypę.
    Taki dżołk od losu ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pocieszające, że ktoś choć trochę jednoczy się ze mną :)
      Pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  2. O matko - to dopiero pech - życzę szybkiego powrotu do zdrowia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, w sumie to nie jest tak strasznie.
      Jestem pociągająca jak nigdy :)

      Usuń
  3. i nie musisz wychodzić na zewnątrz? szczęściara!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oł jeeee
      Ale na pocieszenie dla wszystkich tych, którzy dzisiaj wyjść musieli - jutro idę do pracy - Yupiiiiii

      Usuń
  4. Zdrówka pociągająca:)Ja dziś wreszcie skorzystam i z pogody i wolnego...ale tez dwa dni plackiem przeleżałam w domu, gdy za oknem 30 stopni :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od razu mi lepiej, choć nadal pociągająca jestem :)

      Usuń
  5. Oj Gosia, choruje się gdy za oknem minus 20. Albo bez przerwy leje. Albo lepiej nie być w pracy... itp... ;-)
    Dla mnie długi weekend też nie był łaskawy, szukałam i okulisty i jakaś wysypka mnie odwiedziła po kremie na słońce :-( No cóż, za idealnie by było...
    Chcesz ilustrację?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze że o wszystko w czasie wolnym się działo, bo katastrofa by była, gdyby w tygodniu "normalnie" parującym.

      Czy chcę ilustrację?! cóż za pytanie - zawsze chcę!! Tylko nie śmiem prosić :)
      Całuski dla was robaczki

      Usuń