poniedziałek, 18 lipca 2011

Widelec ...

Rodzinka w komplecie, rąk do pomocy tysiąc pińćset.
Przygotowania do obiadu. Dzieci rozłożyły talerze ...
- Marcinku, proszę - twój widelec -  powiedział Jacek (mój ulubiony starszy brat), podając mu sztuciec.
- Co się mówi? - dodał po braku reakcji ze strony nieletniego
- Chciałem inny!



6 komentarzy:

  1. ...no cóż jak chciał inny....pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli mówi się ...czego nam potrzeba. W tym wypadku innego widelca ;-)zdrowe podejście do tematu;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pieprzu - rozsądnie i szczerze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bastamb - konkretna reakcjia

    OdpowiedzUsuń
  5. Akularku - a mina pytającego - bezcenna

    OdpowiedzUsuń