piątek, 26 lutego 2010

Oddam

"Oddam za darmo", albo nawet "Oddam w dobre ręce i jeszcze dopłacę"
Oddam, pozbędę się ... nie dzieci, nie. Chociaż czasem mam ochotę wyłączyć ich nigdy niemilknące buzie.
Postawiłam pozbyć się kilku zbędnych fałdek, granulek cellulitu, kilogramów. Wyjdzie z tego całkiem pokaźna ciężarówka Myślę że nie będę za nimi specjalnie tęsknić, zwarzywszy iż mój organizm absorbuje tłuszcz z powietrza. Po prostu oddycham i już mam kilka gramów. Jeszcze trochę, a będę przypominała bałwanka zimowego (wersja letnia)
 Myślałam o ogłoszeniu do gazety. Obawiam się jednak, że odzew byłby bliski "0", albo jakieś "-150"
Nakręciłam się tym, jak Stardust pisze o swoich osiągnięciach, Nivejka studiuje mądre książki ... A, tak przy okazji, to chyba wszyscy są teraz na diecie proteinowej.
Tak więc, walczyć będę samodzielnie. W tym celu zapisałam się nawet na  zajęcia fikania nóżkami.
Udało mi się znaleźć aerobik, gdzie mogę zabierać chłopców ze sobą.
Przebrani, poszliśmy do sali gimnastycznej. Chłopcy aż zaczęli piszczeć, jak zobaczyli wszystkie piłki, piłeczki, lustro ...
-Ale super jest ten aerobik - wydusił z siebie spocony, zasapany, nieprzestający biegać Marcin.
 Byłam pewna ze po kilkunastu minutach, jak się zmęczą, uspokoją się troszkę.
- Jeśli nie będziecie mnie Panie słyszeć - powiedziała Pani instruktorka, dziwnie patrząc się na chłopców - to proszę mnie po prostu naśladować.
Czekałam kiedy zostaniemy wyproszeni. Pani instruktorka była dzielna. Myślę, że zgadzając się na udział dzieci w zajęciach, nie przewidywała że to będą BRACIA G.
Chłopcy uspokoili się dopiero, jak  wyszliśmy na zewnątrz. 
Wymęczeni, prawie zasypiali w autobusie.
Już więcej tam nie pójdą   Teraz znowu muszę uśmiechać się całą szerokością w poszukiwaniu ktosia do posiedzenia z potworami, podczas gdy ja będę wytrząsać sadło.

17 komentarzy:

  1. ogłoszenie do gazety, no przestan, blog starczy :))))))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Holden, nie sadze żeby jakiś drwal czytał mojego bloga. Ale jeśli znajdzie się chętny do odrąbania, odcięcia, wyheblowania, to ja chętnie skorzystam i odpadki dorzucę gratis ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gosiu, ja nie jestem na diecie;) a juz tym bardziej na proteinowej;)) Po prostu zmienilam sposob zywienia, co w skrocie mozna nazwac NZD nie zryj duzo:))) Weglowodany jem, ale unikam wszystkiego co biale, wiec jem chleb ciemny gruboziarnisty, ale pamietaj, ze kubanski jest bialy jak tylko biel byc potrafi i tez go wszamalam:P jem zdecydowanie madrzej i zdrowiej. W ciagu 8 tygodni pozegnalam 5.5kg i jestem cala szczesliwa. Ale mam jeszcze nastepne 4 razy tyle w nadmiarze, z czego jak zgubie 3 to juz mi nic wiecej do szczescia nie bedzie trzeba.
    Nie ciwcze, bo ja len jestem, w czasie ogladania 30 min. programu (ulubionego) stapam na stepperze i to wszystko. Nawet chodzic mi sie nie chce bo jeszcze za zimno.

    OdpowiedzUsuń
  4. Porzucaj do mnie. Jedno czy dwoje więcej nie robi mi różnicy:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Gosiu - a rób przez cały dzień to co chłopcy? :) To dopiero aktywność!

    OdpowiedzUsuń
  6. Fitness jest świetny :) polecam też ćwiczenia na piłkach. Wspaniały ruch :) Już ostatnio pisałam Nivejce jak zrzucić troszkę nie męcząc się AŻ tak :) ale tu ważna jest konsekwencja... jeśli masz jej zapasy, to polecam nie jedzenie po godzinie 19tej :) no i ruch :)
    Pozdrawiam i 3mam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Toż to życiowa decyzja, taki aerobik uprawiać. Wytrwałości życzę. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja też podjęłam pewne kroki, bo przeca lato się zbliża i trzeba będzie bez większej żenady pokazać się w kostiumie kąpielowym... :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Stardust - jestem z ciebie dzielna

    Nivejko - trochę daleko, ale .. Uważaj co proponujesz, bo jeszcze skorzystam :)

    Czarny(w)Pieprzu - boję się że nic by ze mnie nie zostało. Oni maja niewyczerpane akumulatory. Moje długo się ładują.

    Mała mi - nie dziękuję. Będę dzielna i mam nadzieję że konsekwencja nie pójdzie spać.

    Betto - oj żebyś wiedziała, tym bardziej że dotyka nie tylko mych mięśni. To bardzo złożone i skomplikowane.

    Asiu - ja aż takich efektów się nie spodziewam, ale zacisnę zęby i będę walczyć.

    Ida - nie dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam tak samo.Chłonę z powietrza.Kiedyś chodziłam na wygibasy i nawet dużo straciłam z sadła, ale to trwało...Teraz jestem znów pączuś. Nawet bez diety mam efekt jojo.

    OdpowiedzUsuń
  11. Gosia-Ja też mam mój coroczny mini-dieta ktora dałąm nazwa "Slummy Mummy to Yummy Mummy". To nie jest prawdziwa dieta, po prostu mnie jem.

    Ale najszybciej straciłam 5 kilo było pobyt 5 dni w szpitalu w Polsce (hospital for tropical diseases in Gdynia). Jak dostałam wypis mowiłam im że mogli sprzedać taki pobyt jako diet spa w Stanach.

    OdpowiedzUsuń
  12. Gosia! Ja wezmę! Brakuje mi co najmniej 5 kilo :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ... też chciałabym bez żenady wskoczyć w bikini i żeby psy na moje kości nie leciały ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kasiu to może my spokrewnione jesteśmy?
    hihi

    Chris będę Yummy Mummy! Obiecuję ;)
    Miło cie tu widzieć.

    Maura - no może to tylko poduszki powietrzne :) Teraz tylko wypadałoby znaleźć jakiegoś jeża który by mnie poprzekłuwał :)

    Didżejko - oddam, bardzo proszę. A jak masz jakieś koleżanki w potrzebie ... Dla każdego wystarczy

    OdpowiedzUsuń
  15. gdyby to tylko było możliwe, to wierz mi - brałabym od razu!

    OdpowiedzUsuń