środa, 27 stycznia 2010

Szyszunia

- Wujek byłeś grzeczny (czytaj: dostaliśmy coś od ciebie), więc dostaniesz nagrodę. Wybierz coś sobie-Powiedział Marcin wyciągając z głębokiej szuflady pudełko ze skarbami. Były to szyszki, kasztany, skorupki od orzechów włoskich, korek od wina z piękną kiścią winogron, oraz inne kosztowności.
- Co wybierasz? - dodał zachwycony swoim pomysłem
- To może korek?! - odpowiedział Seler
- Niee. Korek to się nam przyda - powiedział Krzyś wyciagajac po niego swoją rączkę
 - To wezmę kasztana.
- A może szyszkę?! - powiedział Marian podając mu ją.
- To zalęgną ci się WEWIÓRKI - dodał uradowany
- O! To ze względu na te WEWIÓRKI biorę tą szyszkę
- To jest duża szyszka! To będą ZABÓJCZE WEWIÓRKI.

Tak oto Seler stał się szczęśliwym posiadaczem Szyszuni

16 komentarzy:

  1. Takie wybieranie ze wskazaniem:-)))).
    Ale dla zabójczej WEWIÓRKI też bym WYBRAŁA szyszkę:-).
    hihihihi...

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesoo, kocham Twoich chlopakow:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Musze szczerze dodac, ze lacznie z Selerem;)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ida ja też uważam że to był dobry wybór. To było coś w stylu "na ochotnika pójdziesz ty " ;)

    Stardust ja też kocham całą bandę. Dobrze że mieszkasz daleko, to się o Selera nie boję ;)
    hihihih
    Ty sobie wyobraź co ja mam z nimi na żywo. Komedia to mało.
    Całujemy cię mocno

    OdpowiedzUsuń
  5. Zalęgające się wiewiórki ...Ciekawe jak? Chyba muszę sobie dostać kilka szyszek;)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Nivejko Wewiórki!
    hihih
    Pogadam z Marianem - myślę że da się to załatwić.
    Oczyma wyobraźni widzę Twojego syna i mojego młodszego. Słodkie, sepleniące, przekręcające wyrazy i te ich pomysły. Niezły kabaret by z tego wyszedł ;)
    Buziamy mocno

    OdpowiedzUsuń
  7. Stardust, my też cie kochamy - wszyscy ;)
    Tak sobie myślę że gdyby cię tak przysposobić. Byłabyś naszą starszą siostrą ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. :)Ja tez proszę szyszkę, zabójcze wiewiórki umiejętnie wykorzystam:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Czarny(w)Pieprz-u się tak nie śmiej, bo jak powiem młodemu że tyle chętnych, to dam rękę swoja piękna uciąć ze będzie mnie pilnował czy wysłałam.
    ihihihih

    i będzie pandemia WEWIÓRECZEK (nie wiewiórek)

    Buziolam na miły dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  10. szyszunia, no, no. dzieci to jednak pomysłowe są:)

    OdpowiedzUsuń
  11. No ja nie musze sobie wyobrażać akcji z szyszunia bo nie raz widziałam akcje ,,pączka,,(czytaj Marcina)na wyspach zielonych zwanych Irlandia...na żywo trzeba to zobaczyć bo tego nie da sie opisac...hihihihih K.S.Całuski

    OdpowiedzUsuń
  12. A i tak mi sie przypomniało.Najlepszy tekst Marcina-przepraszam z góry za wyrażenie-PSIA KUPA....:-)))))Co kolwiek to oznaczało wszystko tak sie nazywało:-)))))pamiętasz Gocha??

    OdpowiedzUsuń
  13. Anonimie nr1 - Kasieńko - oj pamiętam, pamiętam. A przypominasz sobie jak chciałam ich zakopać w ogródku po tym jak zrobili powódź i Marian udawał psa ?! To ty im życie uratowałaś ;)
    hihihih

    Anonimie nr 2 - Marto jak sądzę - dobrze że używał cenzuralnych słów

    Elamika - faktycznie łobuziaki z niekończącymi się pomysłami.

    OdpowiedzUsuń