wtorek, 8 grudnia 2009

Pomyłka ...

         Znowu wyrzynają mu się ząbki. Płacze, jest niespokojny, marudzi całymi dniami ... Biedactwo, ale ile może znieść rodzic. Nie śpi, tylko drzemie, wcześnie wstaje do pracy. Po ciężkim dniu chciałby odpocząć w zaciszu domowym, ale nie ma jak ...System nerwowy na skraju wytrzymałości. No ale trzeba zacisnąć zęby i pomóc maluchowi w tych ciężkich dniach. W końcu się to skończy.
         Zasnął! wszyscy chodzą na palcach. Chwila spokoju, aż do następnego razu. Jak się obudzi, znowu noszenie i lulanie. Jest już po 23, więc jest szansa że pośpi dłużej. O tej porze cichną odgłosy z zewnątrz, więc nie powinno go nic zbudzić. Zmęczeni rodzice zasypiają ...
W pewnym momencie rozlega się długi, przeraźliwy dźwięk domofonu. Wybudzony i zdezorientowany tata zrywa się z łóżka, aby sprawdzić kto o tak nieprzyzwoitej porze dobija się do drzwi.
- kto tam? - pyta się ściszonym głosem Po drugiej stronie nikt nie odpowiada.
Wraca do łóżka, po drodze sprawdzając czy maluch się nie zbudził.
Znowu domofon. Długi, głośny pulsujący dźwięk
W myślach tylko przeklął , zerwał się z łóżka i podbiegł do domofonu.
Znowu cisza po drugiej stronie. Otworzył drzwi. W ciemności słychać było tylko kroki i stukanie butelek. Jakaś postać wyłoniła się z mroku klatki schodowej.
- Ty Debilu, obudziłeś mi dzieciaka! - wykrzyknął wkurzony i długo nie myśląc strzelił nadchodzącemu w nos.
Huk, brzdęk tłuczonych butelek i nieznajomy spadający po schodach.
W pierwszej chwili pomyślał - "zabiłem człowieka". Zauważył że jest w samym podkoszulku, bez bokserek. To nie było istotne.
- Przepraszam, pomyliłem bloki ...


Historia prawdziwa.
Imiona i nazwiska zmienione dla potrzeb autora ;)
Zbieżność przypadkowa

6 komentarzy:

  1. Tez bym spadła ze schodów.....:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Po takiej pomyłce wrażenia - bezcenne :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałabym to zobaczyć na żywo

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja to znam z doświadczenia tylko że nikt nie spadł ze schodów wtedy:-)K.S.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kasiu S, ty byłaś tą co się pomyliła, czy do was ktoś zabłądził?
    Biedny Franczesko.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  6. Do nas ktoś zabładził niestety.......:-))))

    OdpowiedzUsuń