wtorek, 20 października 2009

z całym szacunkiem ...

Z całym szacunkiem dla innych orientacji niż moja, Durszlak jest Gejem!
Do takiego wniosku w ten piękny, mglisty, pochmurny i zimny poranek, doszedł Sebastian. No cóż, chyba ma racje. To by wiele wyjaśniało.
Dzisiejszy dzień powinnam zapisać szarym mydłem na kominie. Po raz pierwszy w mojej karierze zawodowej w obecnej firmie, ktoś na mnie czekał. Rano, podczas gdy rozkoszowałam się jazdą środkami komunikacji miejskiej, zadzwonił do mnie klient. Zapytał się czy będzie dzisiaj otwarte, bo stoi pod drzwiami ... W pierwszej chwili pomyślałam że to żart. Kierowca autobusu jakby to słyszał, bo zmieścił się w 8 min rozkładowej jazdy z miejsca X do przystanku na którym mam zwyczaj wysiadać. Klient czekał na mnie grzecznie i chyba był bardziej wdzięczy ze otworzę drzwi, niż zły że mnie tam nie było o godzinie o której być powinnam.
Musiałam się trochę poużalać na MPK, że taka biedna i obdarta jestem. Stwierdził, że chyba powinnam kupić samochód. Powiedziałam mu oczywiście że nabyłam droga kupna Durszlaka, ale generalnie to nie chce ze mną współpracować. Na co mój klient stwierdził, że dziwi się bardzo. Nie sądził że ktoś lub coś może mi się oprzeć. Co racja, to racja :)
No więc teraz już wszystko jest jasne. Groszek jest inaczej zorientowany, i ja go nie kręcę. W związku z powyższym, decyzja została podjęta - ostateczna jak sądzę. W przyszłym tygodniu Durszlak vel Groszek, zmienia właściciela. Nie mogę pozwolić na to, żebyśmy się dłużej razem męczyli.
Moja rodzicielka była zachwycona tą informacją. Normalnie była ze mnie dumna (jak to niewiele potrzeba żeby kogoś uszczęśliwić i jednocześnie dowartościować samego siebie)

Wniosek: muszę poważnie rozejrzeć się za szoferem :)

4 komentarze:

  1. Hm myślałem że nie musisz się rozglądać za szoferem no ale dobrze dobrze zapamiętamy to sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ok, skoro poczuwasz się do roli mojego osobistego, prywatnego szofera, poproszę przyjechać po mnie do pracy dzisiaj o 16 i jutro rano o 7:30 i tak codziennie, bez weekendów
    hihihih
    Sebciu, ty jesteś od zadań specjalnych. Od codziennych dojazdów do pracy mam kierowce lini 65, ale już mi się znudził ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zastanawiam się w takim razie jakiej orientacji był mój "Gimbus". Odpalał co prawda przy pierwszym kręceniu, ale robił sobie taki rdzawo-rudy makijaż..;))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Transwestyta, biseksualista, ...
    Zaczynam zauważać coraz więcej "innych" orientacji na naszych ulicach.

    OdpowiedzUsuń