poniedziałek, 19 października 2009

Zimno :(

Zimno, a ja nie lubię tak :(
Za oknem mgła, temperatura poniżej przyzwoitej ... Piękne jest tylko to, że nie pada.
Weekend minął nam pod hasłem błogie nic nierobienie :) Kocham takie weekendy.
W sobotę szybkie odgruzowanie lokalu mieszkalnego i "małe" zakupy. W niedziele wyskoczyliśmy tylko do kościoła, nawet ugotowałam obiad i to byłoby na tyle z czynności pochłaniających energie. Potomstwo me zajmowało się nic nierobieniem z nami, albo tworzeniem prac plastycznych. Nawet specjalnie się nie kłócili - co nie jest normalne. A my, cały dzień leżeliśmy na kanapie przed telewizorem!!! Wymienialiśmy się tylko termometrem, żeby nie było ze takie nieuzasadnione to nic nierobienie. Sebastian, w swej uprzejmości wielkiej podzielił się ze mną swoimi zarazkami. Niby nic, ale jak się okazało orkiestrę w oskrzelach ma. Ja to chyba tak trochę żeby mu przykro nie było. Fakt jest jednak niezaprzeczalny. cierpiąca jestem! Mój mózg chociaż i tak spowolniony ostatnimi czasy boli okrutnie, w gardle zamieszkała rodzina jeży ...
Z tego wszystkiego przeprosiłam dzisiaj czapkę (z szalikiem i rękawiczkami zadaje się już od jakiegoś czasu).
Opatulona jak nie wiem co, rozpoczęłam kolejny tydzień.

Myślę, że mimo wszystko to będzie miły dzień:)

3 komentarze:

  1. Chyba nie jestem uprzejmy bo wcale nie chciałem się dzielić zarazkami ;) ale cóż podobno za 7 dni znów zasilę szeregi zdrowych czego i tobie życzę maleńka :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobra, dobra.
    Powiedz po prostu że to po to żeby pokazać, że jednak jestem z tej słabszej płci i żeby móc się mną troszkę po opiekować ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. No dobra przejrzałaś mnie ale o tym nikomu ani mru mru ;)))

    OdpowiedzUsuń