piątek, 5 czerwca 2015

NIGHT OUT, CZYLI KRYZYS WIEKU ŚREDNIEGO JUZ ZA ROGIEM

Różne stany w życiu mym pięknym mnie dopadały.
Chroniczne głupawki, doły, tumiwisizm i mamtowdupizm, a jakże. Wszystko jednak przechodziło płynnie jedno w drugie.
Teraz to jakiś obłęd. Nie mam czasu na przyzwyczajenie się do jednego stanu, a już jestem w innym.
Z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić mogę, że aktualnie wchodzę z rozmachem w wiek zwany średnim. Jeszcze dni kilka i będę tam pełną sobą.
No bo jak wytłumaczyć to że rano wstałam radosna jak mało kiedy, gotowa na wyjście wieczorem ze znajomymi, a teraz najchętniej zawinęłabym się w szlafrok, włączyła film i cieszyła się swoim własnym towarzystwem?
Oczywiście nic takiego się nie stało, poza tym że połamałam odkurzacz. A w zasadzie to rurę. - Jest moc!
Przez chwilę cieszyłam się, myślą że czynność jakże przyjemna, mnie ominie. Po chwili zastanowienia uznałam że jak nie dziś, to jutro ... Póki co posiadaczką kozy nie jestem, więc nie miałby kto śmieci z dywanu zjadać. Grzecznie więc padłam na kolana i dokonałam czynności.
W ogóle, to kto wymyślił dywany?!
Wczoraj na ten przykład oglądałam dom, bo o przeprowadzce myślę i byłam pewna że nie chcę. Że za daleko od wsi, w domku?! A jak ktoś się mi włamie? Kto mi tyle leków na uspokojenie sprzeda?
Powiedziałam stanowcze nie, to teraz agent do mnie wydzwania że jestem zajebista i że właściciel wybrał mnie i że on dla mnie wynegocjuje cenę.
Chyba będę musiała kupić sobie psa zaczepno obronnego ...
Jak żyć?!

Tym dzisiaj NIGHT OUT, co by świętować ostatnie dni w wieku o obniżonej zawartości VAT.
Ktoś się dołącza?




2 komentarze:

  1. Chetnie bym dolaczyla, ale cos mi mowi, ze ja to juz jestem w wieku poznej starosci:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stardust to nie metryka, to stan umysłu ma znaczenie. Ja jestem gdzieś koło emerytury, a ty co najwyżej w podstawówce.
      Szkoda że cię nie było. Wrażenia byłyby niezapomniane.

      Usuń