poniedziałek, 6 października 2014

DZIWNA TA JESIEŃ, CZYLI JAK POTOMSTWO POTRAFI MATKĘ ZASKOCZYĆ.

Dziwne zaczynają się poranki.
Za oknem wiatr, deszcz, zimno ...
Ostatnią rzeczą jaką chciałabym zrobić, to wyłonić się spod kołdry.
Z objęć Morfeusza wyrwał mnie dźwięk miksera.
Syn mój ulubiony starszy robił na śniadanie omlety.


I'm loving it!


A z cyklu Marianowy zawrót głowy:
Dnia któregoś w nie tak odległej przeszłości, w drodze do szkoły.
- Mamo, wkurzasz mnie!
- No co ty nie powiesz?! Ty mnie też.
- Świetnie! A wiesz co to oznacza?!
- Co?
- Że jesteś moją MATKĄ!

Pozostawię bez komentarza.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz