środa, 3 września 2014

JESZCZE KIEDYŚ PRZYJDZIE NA MNIE CZAS

Pokręcona oraz ciężka (nie tylko za sprawą rozrastającej się powierzchni użytkowej) w pożyciu jestem - wiedzą o ty wszyscy. Nigdy jakoś głębiej się nad tym faktem nie zastanawiałam. Ot przyjęłam za oczywistą oczywistość i już. Ostatnio tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że może już czas się przebadać?!
Oglądaliście film  "28 dni" ?
Ja oglądałam i już wszystko wiem.
Ogólnie jest to historia o dziewczynie, która została wysłana na odwyk. Nie żebym zaraz odwyku potrzebowała. Chociaż coś by się zapewne znalazło. Jakaś kawa na ten przykład. Ale jak tu bez kawy żyć?!
W każdym razie, jeden z pacjentów owego odwyku zapytał się któregoś dnia terapeutki kiedy mogą zakładać związki. Odpowiedziała mu mniej więcej tak:
"Jak wyjdziesz stąd, kup sobie roślinę. Jeśli przeżyje rok, kup sobie zwierzę. Jeśli przeżyje rok, będzie to oznaczało że jesteś gotowy". Czy coś w tym stylu.

Podsumowując.
Po powrocie z wakacji, wszystkie kwiatki wylądowały w koszu na śmieci - nic nie przetrwało, nawet moja ukochana kawa.
A zwierzę?! Chomik nie dociągną nawet do 2 tygodni. Tak, "JJ" potocznie zwany Dzikusem, spoczywa w ogródku mojej siostry. Prawdopodobnie nie służyła mu karma - to jest wersja pani weterynarz. Ja tam swoje wiem i uważam że żwirku z kibla dla chomików nie powinien jeść. Ponieważ najprawdopodobniej nie rozumiał po polsku, a my nie wpadliśmy na to co by mówić do niego po angielsku czy irlandzku, więc najadł się nim do syta.

Roślinki dały radę ze 2 miesiące, zwierzę prawie 2 tygodnie ...
Czyli że jeszcze przyjdzie na mnie czas.
Dobrze że potomstwo nie składa póki co zbyt wielu skarg i zażaleń i dzięki Bogu wyglądają na zdrowych, pomimo iż czasem zastanawiam się nad ich zdrowiem psychicznym.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz