niedziela, 17 listopada 2013

WIADOMOŚCI Z POLIGONU

3 dni w składzie: 4 dzieci w wieku 21 miesięcy - 11 lat i JA.
Przetrwaliśmy!
Żyjemy!
Obyło się bez ofiar w ludziach.
Nawet straty psychiczne nie są takie duże, jakich się spodziewałam.
Ba, nawet dali byśmy radę dłużej!

Dzisiaj odwiedziła nas moja znajoma Margerita.
Dziękujemy ci kochana za wiadro cukierków! Dzięki nim, niedziela była słodka i w sumie spokojna jak na taka ilość cukru.
(No i teraz sie wydało że nie spedziłam tych 3 dni sama z dziećmi).
Ale efekt końcowy uzyskany - dzieci grzecznie śpią.
Kosztowało to: wygłupianki plastyczne,  wiadro cukierków, przeczytany regał książek (w takiej wersji, że zazdroście tylko, wszak Margerita wie co czyta!)

Musze przyznać nawet (cichutko, żeby nie usłyszeli) że w sumie to mamy z siostrą moją grzeczne dzieci. 
Powiem nawet że nie tylko grzeczne, ale i fajne jakieś takie ...
Ale nie, ja swój limit już wyrobiłam. Obowiązek obywatelski spełniłam.
Z resztą, kto by chciał mieć jeszcze ze mną dzieci?!

No ale taką Tośkę - moi chłopcy chcieli na ten przykład nabyć drogą kupna. Może gdyby im sie udało dobrą cenę wytargować ...
Jej rodzice uparcie nie chcą się zgodzić. Nie wiem czy cena nieodpowiednia?! Czy to w związku z tym że handel dziećmi ... ?! No nie wiem.

Boszzzz, chyba jednak zbyt długo byłam w domu sama z małoletnimi.
Przy dobrych wiatrach (a silne są) moja ulubiona młodsza siostra wróci jutro do domu z nową obywatelką Aleksandrą.
To teraz przy sprawdzaniu stanu dzieci będziemy liczyły do 5!
Jak to nigdy człowiek nie wie kiedy i w jakiej ilości mu się matematyka w życiu przyda ...






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz