środa, 4 września 2013

WSZYSTKIE ANIOŁY JUŻ POSZŁY SPAĆ ...

WSZYSTKIE ANIOŁY JUŻ  POSZŁY SPAĆ ... więc i ja mam chwilkę.

Zaczynając od początku - mamy w czym chodzić, to znaczy - paczki dotarły.
Jeszcze nie wszystkie co prawda, ale już spora ich część.
Dotarła ta co zginęła prawie miesiąc temu i następna (prawie o czasie). Trochę później dotarła też trzecia, co to z drugą była wysłana, ale zawieruszyła się na magazynie ...
Ta ostatnia najwyraźniej wpadła w oko panom celnikom na granicy, bo w nagrodę obwiązali mi ją starannie swoją taśma. Myśleli pewnie że jakieś skarby, a tam nic ciekawego -same ciuchy, gry planszowe i biały barszcz w torebkach. Chyba nikt ze sprawdzających nie był mojego rozmiaru, bo z ubrań raczej nic nie zginęło.

Nie dotarły jeszcze tylko te paczki, których nie wysłałam.
Na szczęście mama w Polandii nad wszystkim czuwa. Dopilnowała, wczoraj podobno zostały zabrane. Zobaczymy jak im będzie szło :)

A my się zadomawiamy.
Pierwszy dzień w szkole minął nam niewiadomo kiedy, kolejny też.
Panowie ze puki co zadowoleni. Pewnie dlatego że na razie mają luz  w związku z problemem z komunikacją. Starszy cwaniak rozumie prawie wszystko, ale po co się wychylać?! Jeszcze nie daj Boże do odpowiedzi wyrwą. Ale daje radę. Już nawet pierwsza praca domowa została odrobiona.
A Marian?! Jak to on - czaruje. Ma dwóch kolegów z Polski, więc tłumacz pod ręką. Jego wychowawca dzisiaj stwierdził że raczej po angielsku się z nim nie dogada. Może ma w zanadrzu jakiś inny sposób?! Na migi, po chińsku?A tak na poważnie, to od jutra młody ma mieć specjalnie tylko dla niego zajęcia z angielskiego. Będą uczyć go jak krowę na granicy. Może w końcu załapie. Okazuje się bowiem że "szkolny polski angielski"ma się nijak do tego na żywo. Ja co prawda wiedziałam to już od kilku lat, ale młody miał okazję doświadczyć tego na własnej skórze.
Ale żeby nie było że taki z niego ostatni ... Z matematyki jest ŚWIETNY!.
Krzysiek też ze śmiechem mówił czego ONI się uczą na matematyce. ONI - dlatego, że on już to dawno miał w szkole.
Tak więc moje dzieci mają szansę na zostanie matematycznymi orłami szkoły.

Oł jeee
Niech wiedzą że dobre geny znaczą wiele!


6 komentarzy:

  1. haha...Gosiu, życzę wiele radości i spokoju:)Niech Wam się wiedzie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Pieprzu.
      Póki co się uśmiecham, bo jeszcze nie ma powodu do płaczu. Mam nadzieję ze nie będzie.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Pewnie masz rację Kasiu. Ale matka jak to matka panikuje na zapas.

      Usuń