wtorek, 19 marca 2013

GRUNT TO DOBRA INFORMACJA

Co trzeba zrobić żeby być najbardziej doinformowaną osobą w moim otoczeniu?!
Trzeba się ze mną kumplować. Oczywiście nie to ze każdy zakumplowany wie wszystko i wcale nie mam tutaj na myśli faktu iż jestem gadułą. Działam wybiórczo, powiedziałabym nawet że jakiś systemem, którego nie mogę rozpracować. Co jakiś czas wysyłam smsy do innych osób niż zamierzone. Potem się dziwę że nie odpisują. Jestem gotowa obrazić się nawet mocno. Na szczęście nauczona doświadczeniem, po dłuższym czasie bez odpowiedzi, sprawdzam historię  korespondencji ... Zauważyłam że już coraz rzadziej przypadkowi odbiorcy informują mnie o pomyłce. Upajają się zapewne moim zakręceniem i nieświadomością! Albo przyjęli to za taką normę że już im się nie chce ?!

Godzina wczesno-poranna. W moim obecnym stanie - unemployed - uznawana za niehumanitarną.
Dzwoni telefon!
Spoglądam na wyświetlacz, a tam rodzicielka moja osobista.
Z racji tego iż ma ze mną do czynienia od kilku lat, wie że rano jestem w fazie zerowego kontaktu z bazą. Budzik uznaję zazwyczaj jako miłą dla ucha melodię. Zasypianie opanowane mam do tego stopnia, że w 30 minut jestem w stanie wyszykować dzieci do szkoły i siebie do wyjścia. Może bez pełnego makijażu, bo takiego raczej nie noszę, ale ludzie na ulicy nie uciekają na mój widok!
Tak więc dzwoni wspomniany.
Odrzuciłam połączenie raz, drugi, za trzecim odpisałam
- Wstaję o 7!
Kto to słyszał żeby budzić mnie pół godziny wcześniej!
Za chwilę słyszę jak dzwoni telefon potomka. Do pokoju po cichutku wszedł równie nieprzytomny Marian
- Mamo, babcia mówi że masz już wstać - na odchodne dodał - Przepraszam że cię obudziłem.

Koło południa dotarło do mnie że sms nie zadziałał i że moja rodzicielka jest najwidoczniej bardzo upartą osobą. Zajrzałam do historii smsów ...
The winner is ... koleżanka XY.
Jakże cudny musiała mieć poranek w związku z tym iż JA osobiście poinformowałam ją o której zamierzam zwlec swój zwłok ...
Najśmieszniejsze jest to, że jej imię i nazwisko ma się nijak do tego w jaki sposób zapisana jest moja mama w telefonie, czyli do MAMA - ICE. Ja to chyba robię na zasadzie losowania. Na kogo wypadnie na tego bęc. Może powinnam aplikować do totalizatora sportowego. Bardziej uczciwego losowania nie można sobie wyobrazić.

Tydzień temu wysłałam wiadomość do koleżanki w celu umówienia się na ZUMBĘ. Zapewne gdzieś owa dotarła, ale z pewnością nie do niej. Do dzisiaj nie wiem kto został szczęśliwym odbiorcą. Oraz najwyraźniej nie miał ochoty pójść ze mną, ponieważ moja propozycja pozostała bez odzewu.

 A dzisiaj ...
spędzam miły poranek z Michaelem Buble i jego koncertem oraz posmarkanymi i szczekającymi dziećmi w drugim pokoju - dawno nie chorowali!

Swoją drogą, jeśli ktoś kiedyś bardzo by chciał, zabrać mnie na koncert wyżej wspomnianego, to ja nie odmówię. Obiecuję że bronić się długo nie będę oraz nie z całych sił. Powiedziałabym nawet że poszłabym z przyjemnością.


4 komentarze:

  1. Na noc zostawiam telefon w bezpiecznym miejscu, czyli daleko, bardzo daleko ode mnie:))
    Bo ja bez okularow tez potrafie takie cuda czynic;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz Stardust, to przez okulary, a raczej ich brak. W sumie o tym nie pomyślałam.
      Tylko że jak będzie telefon w bezpiecznej odległości, to nie usłyszę budzika.
      Nie wiem co gorsze ;)

      Usuń
  2. Ja mam funkcję wyciszenia dzwonka telefonu, ale alarm działa :)
    To pomaga! A po za tym moja rodzinka doskonale wie, że tylko gdy potrzebny jest natychmiastowy ratunek, można mnie budzić przed czasem, w innym przypadku biada im! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba muszę przeprowadzić szkolenie w śród podpadziochów

      Usuń