środa, 13 lutego 2013

CHWALĘ SIĘ

Wkręciłam sobie że je będę mieć, no i mam.
Czasem człowiek zmęczy tak bardzo swoje otoczenie, że otoczenie owo, które święty spokój ceni najbardziej na świecie, zrobi wszystko żeby go osiągnąć (spokój właśnie).
Tak więc dostałam w prezencie na walentynki i imieniny ...
WARKOCZYKI


Wszystkim którzy chcieliby mi je obrzydzić oraz porzygać się na mój widok
1) Nie uda się wam 
2) Nie patrzcie na mnie
3) To się myje i pchły się tam nie zalęgną ;)
4) Jutro po raz pierwszy (mając warkoczyki) wyjdę z potomstwem na ulicę - na kontrolę do lekarza. Okaże się zatem czy będą bardzo się mnie wstydzić.


6 komentarzy:

  1. a niby czemuś miałby Ci ktoś je obrzydzić.
    Są gitne :).

    Ponoć dzieci marzą, by mamusie miały długie włosy... więc wstydzić się pewnie nie będą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ida, wiesz, moje dzieci - typowi faceci - nigdy nie wiadomo.
      Ale moje 8 godzin siedzenia nie pójdzie na marne

      Usuń
  2. Sama chciałabym mieć takie warkoczyki! Dredy też ;-) Wyglądasz super :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu to ja ci takie zrobię.
      10 godzin, 6 paczek włosów i będziesz wyglądać ... jak nie wiem co

      Usuń
    2. To mnie zachęciłaś ;-) Mnie jest trudno pół godziny usiedzieć ;-)

      Usuń
    3. Proszę cię, nie licząc "płaskodupia" którego można się nabawić (niestety efekt krótkotrwały) to czysta przyjemność. Ja mogłabym być manekinem testowym.

      Usuń