piątek, 2 września 2011

STEFAN


Zazwyczaj NORMALNE dzieci,w lesie bawią się patykami, szyszkami, włażą na powalone drzewa ... Opcji jest cała masa. Nigdy nie twierdziłam że moje własne, osobiste pociechy mieszczą sie w standardzie, ale ...

Czym w lesie może bawić się Marian?!
Tam jest tyle robaków o różnej ilości odnóży, żuki, żaby, krety ... A to wszystko niezwykle fascynujące.
Nie raz usłyszałam z jego ust słowo "KRĘGOWIEC", czy "Z RODZINY PAJĘCZAKÓW"
Sam kiedys groził, że jak będzie dorosły to zostanie ARTYSTĄ albo ROBALOLOGIEM.
Jak dla mnie bomba. Artystą może być zawsze, a taki robalolog na ten przykład w roli leśniczego.
Byleby tylko moja skromna osoba nie musiała z tym wszystkim mieszkać.

- Mamo, zobacz co złapałem! - zawołał radośnie Marcin powracajac z bandą dzieciorów (w tym moje osobiste 2 szt) z nad stawu, trzymając w ręku COŚ.
- Co to synku?
- STEFAN! Sam złapałem!

Tak oto od tygodnia mamy w domu Żabę. Mieszka w dużym słoju z kamorem, wodą i roślinkami. Aktualnie czeka na przydział własnego M1 pt "wygodne akwarium".

- Mamo, nakarmiłem go ĆMEM! Ale pająk mu nie smakował! Ten żywy też!
Najbardziej na świecie lubi mrówki i małe muszki, które to Marian dzielnie łapie. Zakupiony pokarm dla żółwi (podobno dla żab też odpowiedni) nie przypadł do gustu wrażliwego podniebienia Stefana. Ale kto by chciał suszone krewetki?!

Na szczęście zwierz został dobrze wychowany przez swoich rodziców, bo nie załatwia swoich potrzeb fizjologicznych na podłodze, oraz nie gubi sierści. Może dlatego że takowej nie posiada oraz nie wychodzi ze słoika.

Ciekaw z czym jeszcze przyjdzie mi mieszkać.

7 komentarzy:

  1. Stefan ma dzisiaj imieniny, więc życzę mu wszystkiego dobrego u Was!!! ;)))

    OdpowiedzUsuń
  2. W imieniu STEFANA bardzo dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O raju! A ja kiedys miałam traszkę ale uciekła, pilnujcie Stefana!

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulacje z powodu...... powiekszenia rodziny;)

    OdpowiedzUsuń
  5. A Ty już masz jakieś zwierza w domu...chyba...
    A Seba to jaki gatunek? :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kasiula, miałam Tofisława, ale dostał nakaz eksmisji i mieszka u babci Jadzi, czyli i tak prawie codziennie się widzimy. Teraz Sftefan - nie dałam namówić się na ptasznika.
    A Sebus?! Gatunek człowiekowaty z serii oswojone :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A oswojony Seba nic nie pisze....
    To lepiej już niech Stefan zostanie...bo jakby miał być ptasznik...Ja przeżyłam żłówia, szczury, dzieci i niczego juz nie chcę...

    OdpowiedzUsuń