czwartek, 26 maja 2011

DUMNA Z BYCIA MAMĄ

Końca świata nie było - na szczęście, bo ominął by mnie tak cudny dzień.
To nic że padam na wszystko co się da.
Cały dzień biegałam w szpilkach, czyli obuwiu, w którym pieta zapomina o istnieniu podłogi. Do niedawna nawet nie byłam w posiadaniu takowych trzewików.  Ostatnio, jakaś mała złośliwa część mojej podświadomości podkusiła mnie i nabyłam droga kupna, bo okazja była, a one takie urocze ... Kilka dni temu dostałam jeszcze jedne, piękniejsze od mojej ulubionej młodszej siostry (starsza z racji wykonywanego zawodu, chyba nawet nie pamięta co to takiego).
No i stało się. Pierwsze założyłam jakiś tydzień temu. No ale okazja była - rozmowa o pracę. Trzeba było się wystroić jak "żaba na zastrzyk". Śmiałam się wówczas do swojego przyszłego "szefa" żeby się napatrzył, bo następna taka okazja, czyt.: ja +szpilki to najwyżej na pogrzebie, chociaż i to jest mało prawdopodobne, bo to nie "impreza" na takie stroje. Chyba ze byłby to mój własny i w szpilkach by mnie do trumny wsadzili. Normalnie to w pomarańczowych trampkach latam.
Dzisiaj rano postanowiłam chociaż tego jednego dnia wyglądać jak mama, a nie jak starsza siostra swoich dzieci co to lata z nimi za piłką. Tak więc w przeciągu tygodnia, moje cudne stopki, miały wątpliwą przyjemność obcować 2 razy "ze", a w zasadzie "na" szczudłach. Założyłam nawet okulary zamiast soczewek. Efekt był taki, że co rusz ktoś mnie nie poznawał. To akurat dobry znak, bo wczoraj wysłałam totka, więc może w końcu ...
Moje dzisiejsze prezenty

Reakcja mojego ulubionego starszego syna:
- Gdzie ty dzisiaj byłaś, że się tak wystroiłaś?
Co potrafi zrobić zmiana obuwia oraz oczu.

A tak poza tym, to było cudownie.
Występy w przedszkolu, babeczki upieczone przez mojego przedszkolaka i własnołapnie ozdobione, ramka przecudnej urody (nie wiem tylko dlaczego z moim zdjęciem - wolałabym na dzieci swoje patrzeć), przepiękna makatka produkcji mojego starszego potomka, która teraz czeka na wybór godnego miejsca, buziaki oraz wyznania dozgonnej miłości.

Wszystkim mamom świata, a szczególnie mojej - oczywiście najlepszej na świecie - życzę gwiazdki z nieba.
Żebyście zawsze były takie dumne ze swoich dzieci i tak szczęśliwe jak ja JESTEM DUMNA Z BYCIA MAMĄ

... a za wygraną w totolotka, wybudujemy sobie dom


6 komentarzy:

  1. Cudne prezenty. prawie tak ładne jak moje:D
    Wszystkiego dobrego Matko polko w trampkach;)

    OdpowiedzUsuń
  2. I Tobie również Matko dwójki swoich ulubionych dzieci płci obojga - wszystkiego NAJ i nie tylko dzisiaj :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trafnie to bardzo napisałaś ...też bowiem jestem dumna z bycia mamą TAKICH dzieci;-)
    Wszystkiego najlepszego z tej okazji i zupełnie bez okazji.
    A dom, cudny;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Akularku, oczywiście czuj się zaproszona na "parapetówę". O terminie poinformuję jak już się wybudujemy, albo chociaż wygramy.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  5. ;) podobno takież buciki baaaaaaardzo zmieniają wygląd kobiety ;)
    A to już wygraliście czy planujecie, bo trochę jestem do tyłu.. ;)

    P.S. Gosiu :) u mnie to nie chodzi tylko o figurę, broń Boże... mam nadzieję, że nie odebrałaś mnie jako takiego pustaka :) mnóstwo jest obaw...

    OdpowiedzUsuń
  6. Mała Mi - Planujemy, czekając na wygraną :)
    A z tą figurą, to trochę przesadziłam - ale usprawiedliwiona jestem, bom ogrodniczka.
    Wiem że obaw są tysiące, znam to z autopsji.
    Ściskam cię maleńka

    OdpowiedzUsuń