czwartek, 19 sierpnia 2010

SZCZYPAWKA

O, nie, 1 m2 to stanowczo za mało dla 2 sz - ja i ona ... Może gdyby to był on, chociaż kto wie? Biorąc pod uwagę fakt gdzie wlazło to coś?!

- O rzesz w maskę misia - zakrzyknęłam uroczyście
- Nic się Pani nie stało - zapytał troskliwy głos z za drzwi toalety
- eee ... Nie, dziękuję. Walczę tylko - odpowiedziałam w podskokach obijając sie o drzwi
- Z kim? Może pomogę?
- z intruzem ... Dziękuje, na razie wygrywam pojedynek.
Pan już się więcej o nic nie pytał
Czekałam tylko aż wyjdzie z toalety, żebym spokojnie mogła powiększyć przestrzeń wokół własnej mnie, otwierając drzwi i wybiegając w samych gaciach.
O jakże przecudnie wyglądać musiałam.

W sumie, to nic nadzwyczajnego się nie stało.
Jak zwykle, po kolejnej kawie w kubeczku poj 0,5 l,  zostałam zmuszona do odwiedzenia przybytku gdzie koronowane głowy piechota chodzą.
Obudziłam śpiącego zwierza na rolce papieru toaletowego.
Ci, którzy mnie znają, wiedzą że czasem moje reakcje na bodźce zewnętrzne, są opóźnione. Szczególnie, kiedy się "relaksuję" impulsy nie mogą znaleźć drogi do receptorów. Tak więc intruza zauważyłam dopiero, kiedy wpadał wprost w moje spodnie.
Wtedy moje neurony się obudziły, zwoje mózgowe wyprostowały i reakcje zaczęły być jakby szybsze.
jednym ruchem ściągnęłam spodnie i zaczęłam taniec słońca (żeby nie powiedzieć deszczu).

Po kilkuminutowej walce, po przewróceniu odzienia na lewą stronę, znalazłam bestię. Że niby nie wiedziała o co chodzi.
Urządziłam rytualny pogrzeb w falach o zapachu leśnym, ubrawszy się wróciłam do swoich zajęć.
Uroczyście obiecuję:
  1) pić mniej kawy w pracy
  2)donosić zawartość pęcherza do domu

6 komentarzy:

  1. Ale się ubawiłam.Ale jednocześnie współczuje ogromnie .Ja też mam robakofobie niezależnie od wielkości robaka.Widocznie my Małgorzaty już tak mamy, bo znam trochę dziewczyn o tym imieniu i wszystkie mają tak samo.Wiwat robakofobia :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Gosiu - vivat i na robale z przytupem!
    Oj, powiem ci że czasem taki robal podnosi ciśnienie niż kubek mocnej kawy :)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  3. Taka szczypawka w spodniach to sexy jest, i ten dreszcz emocji....

    OdpowiedzUsuń
  4. wstrętny, paskudny, nie znoszę, morduję i w ogóle!

    OdpowiedzUsuń