wtorek, 3 sierpnia 2010

Kremacja owadów


Nie jestem zwolenniczką robali, o nie. Powiem więcej, mówię zdecydowane NIE tym, co to usiłują bezprawnie wtargnąć, lub co gorsza zamieszkać w moim mieszkanku. 
Zazwyczaj piszczę, krzyczę i uciekam, pozostawiając ten przykry obowiązek wyproszenia intruza innym. Selerowa pomoc jest tutaj nieoceniona (tak, podlizuję cię).
Zdarzyło mi się krzyczeć przez łzy na wściekłą biedronkę. Była głupia, nie chciała wylecieć przez balkon, co groziło jej utratą zdrowia lub życia.
Gościnna jestem bardzo (tak sądzę), ale wszystko co jest mniejsze ode mnie, ma więcej nóg niż ja i nie daj Boże porusza się po innych płaszczyznach niż ja, jest nieproszonym gościem.
W sytuacji, kiedy muszę wyprosić intruza, jestem bardzo asertywna i potrafię powiedzieć WON!
W swych działaniach staram się wykazywać litością i zrozumieniem.

Są jednak tacy, którzy w walce z w/w nie znają umiaru, wręcz rozkoszują się cierpieniem swoich ofiar:
Fragmenty opisów produktu "elektryczna łapka na owady"


"(...)Łapka może wygenerować 2500V w ciągu chwili, co gwarantuje wysoki poziom zadowolenia w czasie walki z niepożądanymi owadami (...)"
Ciekawe kto jest bardziej zadowolony?!

"(...) Urządzenie jest doskonałe do zwalczania latających bestii (...) Poza walorami użytkowymi, urządzenie zapewnia doskonałą zabawę podczas polowania na owady (...)"
Już widzę te "uchichrane" muchy, które giną pękając ze śmiechu.

"(...)Wystarczy machnąć rakietką w powietrzu w kierunku insekta aby usłyszeć "pstryk" - drobne insekty spalają się prawie w całości na siatce rakietki, wystarczy usunąć tylko szczątki (...)"
Szkoda że nie dołączają urny, żeby wsypać tam szczątki po kremacji. Chyba że dostępna jest na oddzielnej aukcji ...


Pytam się zatem, czy jest jakiś organ zajmujący się walka z brutalnym mordem na owadach?!
Jest Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce, 
 Straż dla Zwierząt,
Stowarzyszenie Empatia 
nawet Stowarzyszenie Pomocy Królikom

co z insektami?

    5 komentarzy:

    1. Hahaha :) podoba mi się "pękając ze śmiechu" ;) dosłownie :):):)

      OdpowiedzUsuń
    2. Pójdźmy dalej:co z bakteriami, wirusami i grzybami?!Kto zajmie się ochroną ich praw?Może wysuwają jakieś postulaty, a my je tak brutalnie--sruu domestosem!Ludzie!Zastanówmy się ;-)))

      OdpowiedzUsuń
    3. Co do w/w instytucji, to ja nie mam pojęcia. Ale wiem, że mój wujek malarz nauczył mnie szacunku do pająków. Żadnego nie zabiję bo przecież dzięki nim ma malarz pracę. Po za tym więżę w przesąd babci że jak zabijesz pająka to będzie deszcz jutro podał.
      Może przesądy uratowały by choć część tych biednych owadów... ;)

      OdpowiedzUsuń
    4. Mała mi - :)

      Kontrolerko - jesteś słodka. W żadnym wypadku nie zamierzam chronić owych intruzów. Swojego czasu testowałam nawet skuteczność różnych środków zastosowania codziennego np spray do łazienek czy mycia piekarników, w walce i mordzie zbiorowym na w/w

      Cała Ja - i oto naukowe wytłumaczenie powodzi!

      Cmokam was cieplutko

      OdpowiedzUsuń