niedziela, 9 maja 2010

Magic

- Wow! To gumy dla mnie? - zapytał uradowany Marcin, wychodząc ze sklepu - Dziękuję! To moje ulubione! - ucałował je z radości.
- Mamooo?! A kupiłaś też gumy dla Krzysia? Będzie mu smutno jak nie dostanie.
- Myślałam że się podzielicie! Ale dobrze, kupimy Krzysiowi jak wróci ze szkoły. Sam sobie wybierze.

Kilka godzin później, w szkole, chłopcy zdarzyli już się pokłócić.
-  Mama mi kupiła gumy! A ci nie-e! - powiedział Marcin pokazując dorodny swój jęzor bratu
- Ja tez na pewno dostane! Prawda mamo?
- Tak, przecież obiecałam! Dlaczego miałbyś nie dostać?
- Bo on jest niegrzeczny. Za kare nie kup mu gum. On się brzydko odzywa i nieładnienie mnie mówi, rozrabiał z Jasiem .... - litania Marcina nie miała końca
- Marcin, a ty zdaje się że masz problem ze słuchem ostatnio. Jakoś dziwnie nie słyszysz jeśli o coś cię proszę. Mimo to, dostałeś gumy. Krzyś też dostanie.
Foch Mariana był tak wielki, że zadartym naburmuszonym nosem dosięgał niemalże wierzchołka płotu.

Stojąc w kolejce do kasy, Marcin desperacko zawołał
- Mamo, no nie możesz mu kupić, spójrz!
- W sensie że dlaczego?
- Spójrz jakie one są drogie!
- Marcin, to są zwykłe gumy, takie jak twoje. Nie mogą być dużo droższe ...
Tu spojrzałam, na półkę gdzie owe leżały. Przez kilka sekund nie mogłam wyjść ze zdziwienia, jak gumy za 1,50 zł mogą nagle kosztować 6 zł z kawałkiem?! Przyjrzałam się półce uważnie. Moje zdesperowane dziecko, poprzekładało ceny dokładnie wszystkich produktów na półce. Pomieszał gumy z batonikami, cukierkami ...
Szybko zapłaciłam i zwiałam z dziećmi. Jeszcze ochrona kazałaby mi poprawiać etykiety. Swoją drogą, nie wiem jak on zdołał pozamieniać taka ilość karteczek z cenami w ciągu kilku minut. Najśmieszniejsze jest to, że cały czas stałam obok i patrzyłam na niego.
A okulista powiedział, że wzrok mi się nie pogorszył!

Rośnie mi mały magik?!

7 komentarzy:

  1. Moja Córcia, kiedyś poodklejała te malutkie ceny z jakiś produktów... miała cała łapkę oklejona. Robiła sobie bransoletkę...

    OdpowiedzUsuń
  2. Hihihihi. Dobry. Bystry.
    Uśmiałam sie. Dzieci to jednak worek z pomysłami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kreatywność dzieci nad podziw wielka, a i logika dziecięca trudna do ogarnięcia;-)))
    Szacun im się należy ...ode mnie go mają;-)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Nivejko - niezła artystka. Ja bym na to nie wpadła :)

    Gosiu
    Kasiu - 1000! pomysłów na sekundę

    Akularnica - czasem to aż nieprawdopodobne jak w swych dziwacznych zachowaniach, są logiczni.

    OdpowiedzUsuń
  5. Yo - witam, witam, ale w sensie że kogo?

    OdpowiedzUsuń