wtorek, 25 maja 2010

MAŁE TĘSKNOTKI

Wczoraj, 14:50
SMS
"Dojechaliśmy szczęśliwie. Zjedliśmy pyszny obiadek, zwiedziliśmy ośrodek, teraz odpoczywamy."
Podpisano
Zadowolone przedszkolaki.

Zielone przedszkole, wszystkie dzieci kocha ... czy jakoś tak to szło. Pewnie i kocha, ale mama tęskni i źle jej strasznie, a on wziął i pojechał, nicpoń mały. A w domu cicho jakos tak dziwnie, spokojnie ...
Nikt nie biega, nie krzyczy ...
Nawet Krzysiowi nie chce się rozrabiać samemu.
Bardzo brakuje mi wrzasków, kłótni, ciągłego "mamo, on mnie bije ..."
Aż w uszach piszczy ...

Ale jestem z siebie dzielna.
Puściłam mojego 5-letniego synusia na wyjazd od poniedziałku, do piątku ...
Tyle dni bez nas (albo raczej niego)

Byle do piątku ... i znowu będę marzyła o chwili ciszy i spokoju.



Smutny misiu znaleziony w sieci

12 komentarzy:

  1. Ejże,ejże,a co z hasłem "...gdy nie ma dzieci w domu, to jesteśmy nie-grzeczni..."?Nie smutać mi się tam, tylko korzystać, korzystać ;-))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Kontrolerko - ale jakoś tak mi nieswojo, cudzo raczej bym powiedziała.

    OdpowiedzUsuń
  3. O matko!!! Podziwiam odwagę;-) Serio, serio;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Akularku, w sensie że jego czy moją?
    Buziam

    OdpowiedzUsuń
  5. No właśnie! Korzystaj z ciszy... odpocznij... odetchnij :) wybierz się gdzieś :) a piątek już niedlugo... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No przecież, że Twoją;-)))
    Ja bym zwariowała z niepokoju!!!
    Podejrzewam, że synuś ma tej odwagi pod dostatkiem, oraz świetnie się bawi;-)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój Syn w czerwcu na Zieloną - do Zielonej, też będę czekał na sms-Y:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mała Mi - odpoczywam tęskniąc i szykując małego przyszłego "komunistę". Mój ulubiony starszy synuś, nareszcie jest dopieszczony.
    Ale bez Mariana to jakoś nie fajnie :(

    Akularku - ależ czuje się doceniona. Ja tylko potajemnie koresponduję z panią i rozmawiam w konspiracji.
    Dam radę.

    Holden - Nobel dla wynalazcy sms-ów!

    OdpowiedzUsuń
  9. O rany! Jakie odważne dziecko! I mama zuch!

    OdpowiedzUsuń
  10. ojej, nie wiedziałam, że dla przedszkolaków organizowane są takie długie wyjazdy :) Bardzo dzielna jesteś Gosiu! I Ty, i Twój Zadowolony Przedszkolak1 :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nivejko - dziękuję. Czuję się doceniona i pocieszona ;)

    Didżejko - do mnie dotarło ze to tak długo dopiero jak wyjechał. Dzielna dziewczynka i twardziel ze mnie jest, ale w takich sytuacjach wymiękam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj, jak wiem, co czujesz:).

    OdpowiedzUsuń