czwartek, 25 marca 2010

STRAŻAK

Ja to bym wolała KOMINIARZA, takiego z prawdziwego zdarzenia. Takiego umorusanego z błyszczącymi guzikami. Takiego, co to szczęście przynosi. No ale "jak się nie ma co się lubi, to się lubi to co jest". Wybredna nie będę , może być strażak. Jak ktoś niewybredny jest, to zostaje nagrodzony ...
Spoglądam przez okno me w pracy i co widzę ... ?! Pokaźną gromadkę spacerujących strażaków. Słońce odbija się w ich uniesionych "szybkach", a oni wolnym krokiem, z uśmiechem rozglądają się po okolicy .... Chwila rozmarzenia i wizja jak z reklamy pewnych batonów ...
Gdyby to byli kominiarze, to bym pewnie guziki sobie powyrywała.
No tak, ale lepsze stado Strażaków za oknem, niż kominiarz na dachu, gdzieś tam i nawet go nie widać.
Co właściwie robi się ze strażakami? Tzn jak się ich zobaczy?
Tak sobie myślę, że LEPSZY SELER W GARŚCI NIŻ KOMINIARZ I STRAŻAK RAZEM WZIĘCI


Obrazek znaleziony w sieci

13 komentarzy:

  1. Strażacy mają dwa zadania:
    - ratują (nasze życie, życie kotów, pomagają itp)
    - ładnie wyglądają :)

    Pozdrawiam!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mała Mi - Miałam nadzieje że jest przesąd o jakim nie słyszałam, coś w stylu kominiarzy, że niby szczęście czy coś.
    Czy oni ładnie wyglądali ?! hmmm, rzecz gustu, ale kombinezoniki mieli fajowskie i nawet umyty samochód!

    OdpowiedzUsuń
  3. O! I tego się trzymaj. tego Selera znaczy:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nivejko - obiecuję. Trzymam się pazurkami, ze wszystkich sił. Jakby mu się przestało podobać, to będę rozważała opcje przyspawania się uszami.
    Ale na strażaków fajnie popatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Doskonala puenta, bardzo mi sie podoba!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak się zobaczy strażaka to ewentualnie można go "zapoznać", a potem to już coś można robić...Ale nas to nie dotyczy, my mamy mężów od pomagania i nawet od wyglądania / w porywach / ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Strażacy wyważają drzwi jak dziecię zaśnie kamiennym snem, a matka wraca bez kluczy...:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Stardust - :) Selerowi też się spodobała. Ale leń oczywiście nie napisze. Wymiguje się katarem. Znaczy się, że pociągający jest :)

    Beatta - Ja co prawda nie mam męża (jeszcze i już), ale faktycznie, nas to nie dotyczy. I dobrze nam tak. A jak czasem nie wyglądają, to my wyglądamy piękniej przy nich :)

    Malinconia - mam nadzieje ze się nie wyślizgnie :) no i ze jest tam z własnej nieprzymuszonej woli, wręcz z przyjemności.

    Ida - czyżbyś przetestowała na własnej skórze??

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie, sama bym sobie strażaków pooglądała. Moje osiedle jest takie senne, że przez okno tylko dzadkostwo z wnuczętami mogę pooglądać.
    Strażakowi po zobaczeniu daje się buuuuzi!

    OdpowiedzUsuń
  10. A może widząc strażaka, trzeba złapać się profilaktycznie za ....cokolwiek? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czarny(w)Pieprzu - kurza stopa, a ja ich nie dorwałam i nie wycałowałam :( Dzisiaj już ich nie ma. Ale następnym razem będę pamiętać.

    Akular - ja to się chyba wtedy złapałam za kubek z kawą. Też się liczy?
    I że niby teraz będę piękna i bogata?

    OdpowiedzUsuń
  12. Według mnie się liczy;-))) ...teraz tylko wypatrywać skutków;-)

    OdpowiedzUsuń