piątek, 12 lutego 2010

Obornik i Pearl Harbor

Dziś piątek, czyli jutro weekend, ale w zasadzie to już - dla szczęśliwców, którzy nie muszą jutro iść do pracy.
Wynalazca instytucji BABCI powinien dostać Nobla!
Otóż potomstwo me, niespodziewanie wyemigrowało do mojej rodzicielki, aż do niedzieli.
Hura!!!!!!!!!!!!!
Widok:
Wieczór, butelka wina, Seler dmuchający materac.
"Dmuchacz" zaczął zmieniać kolory, więc go zastąpiłam na chwilkę.
- W samochodzie mam pompkę, może przyniosę? - zapytał Seler widząc mnie bliską rozedmy płuc.
- Nożną pompkę do samochodu to sobie możesz w dupę wsadzić.
Przypomniałam sobie jak kiedyś próbowałam nadmuchać takową 2-osobowy materac. Prędzej można się było odcisków nabawić.
- Gdybym wiedział, to bym się najadł fasoli
- Mogłam nasrać do środka ...
- Blehhhh
- Czy ty wiesz że w oborniku, w środku, temperatura dochodzi do 60 stopni! Ciepełko
- A ty gdzieś to wyczytała? w Wikipedii?
- Skończyłam szkołę ogrodniczą! Ale o składzie chemicznym gówna mnie nie uczyli.
I tak dmuchałam dalej przyglądając się mapie świata na ścianie w pokoju.
W związku z lekko podniesionym poziomem alkoholu we krwi i chwilowym niedotlenieniem mózgu, zaczęłam mieć problemy z ustaleniem kontynentów i krajów. Tu na pomoc przyszedł Seler.
- Tu są Japończycy. W 1937 dojebali Chińczykom. O tutaj - pokazał lokalizację. Potem w 1941 zbombardowali Pearl Harbor na Hawajach i w ten sposób dojebali Stanom, które jak się pozbierały, to dojebały Japończykom.
Taka przystępna lekcja historii i geografii świata.
- Ta twoja wiedza cię nie męczy? - zapytałam
- Ja za to nie wiem jaka jest temperatura obornika, że o składzie kupy już nie wspomnę.

Wieczór się dopiero zaczął, z butelki mało co ubyło. Strach pomyśleć co będzie dalej.
W sobotę idziemy na bal ostatkowy.
Miłego weekendu wszystkim

8 komentarzy:

  1. niech będzie PO PROSTU pysznie i odlotowo, ale w miarę spokojnie :)))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. co prawda już sobota... ale nadal weekend ;)
    Miłej zabawy!
    Buziak ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A to miłego, ja wczoraj i dziś odrabiam Tłusty Czwartek.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja myślałam, że szykujecie się na naloty dywanowe :D

    OdpowiedzUsuń
  5. A na co Wam ten materac? to juz nie bylo nic innego do dmuchania? ;))))
    Masz nagrode u mnie do odebrania, Twoj synek tez, ale moze lepiej zebys to Ty odebrala za niego i mu wkleila;)) Nie jestem pewna;) czy moj blog to dobre miejsce dla dziecka... W zasadzie to jestem pewna, ze nie;))))

    OdpowiedzUsuń
  6. z tą temperaturą coś tam podejrzewałam ale że aż tyle:))))))

    OdpowiedzUsuń
  7. ja kilka miesięcy temu dmuchałam dwuosobowy materac suszarką do włosów ;)

    OdpowiedzUsuń