poniedziałek, 26 października 2009

Gitara, skrzypce ...

Gitara, skrzypce i wiolonczela, że instrumenty są to strunowe, każdy wie. Zazwyczaj zrobione z drewna, czasem z plastiku, ale i z kartonu być mogą. O tym poinformował mnie dzisiaj bardzo, bardzo wczesnym porankiem mój pierworodny.  6:50, wychodzimy za 10 min z domu, a Krzyś oznajmił że dzisiaj w szkole będą bawić się w lutników i potrzebuje pudełka, kartony, albo pojemniki jakieś do stworzenia instrumentów. O gumkach na struny wspomniał już w sobotę, ale z pamięci mej dziurawej zdążyło wylecieć do zakupów. Szybkie przeszpery i znalazłam gumek szt 2. Jak dobrze leniem czasem być. Nie chciało mi się wyrzucić wczoraj śmieci, wszak droga do zsypu daleka. Grzecznie, w szafce obok śmietnika stały kartony po sokach i nawet jakieś pudełeczko po słodkościach. Matki są jednak niesamowite. Zawsze coś znajdą!

Instrumentów nie będzie!
Pod szkołą zorientowaliśmy się, że skleroza nas dopadła.
Wszystkie kartoniki, pudełka, pojemniki, gumki, dyndają w reklamówce na szafie w przedpokoju. Teraz ich celem znowu stało sie wysypisko :)

1 komentarz: