sobota, 14 września 2013

KOCHAM PIĄTKI!

Kocham piątki!
W zasadzie to od zawsze je lubiłam. Teraz Lubię czwartkowe popołudnia, a piątki kocham.
Dlaczego?!
Żadnych prac domowych na weekend. Można wrócić ze szkoły i się zrelaksować.
Dzisiaj poznałam również nowe oblicze basenu. Ci którzy mnie lepiej znają, wiedzą że basen to dla mnie zło konieczne i jeśli tylko mam wybór - wolę zmywać naczynia. Tego też nie znoszę.
Zapisałam potomstwo na naukę pływania. Język gestów jak się okazuje mają opanowany nieźle, bo nawet bez dosłyszenia, czy zrozumienia słów mówionych,  nie potopili się. Powiedziałabym nawet że się świetnie bawili.
A rodzicielka miała całe 45min na czytanie w kawiarence za szybą.
I to wszystko w piątek!
I teraz już tak będzie - przynajmniej przez 2 miesiące (za tyle zapłaciłam, więc muszą nas wpuszczać - potem, kto wie).

Tak więc piątkowe popołudnie było cudne.
Wieczorem, po oddelegowaniu potomstwa do spania, słyszałam na dole jak się wygłupiają, chichrają i tupią. Zastanawiałam się ile czasu zajmie im obudzenie dziewczynek (dla niewtajemniczonych - córek mojej siostry u której mieszkamy), albo zarwanie podłogi.
Po kilkunastu minutach usłyszałam huk zbiegającego stada po schodach.
- Mamo, chodź na górę, mamy dla ciebie niespodziankę!
Lubię niespodzianki, a i owszem, ale w ich wydaniu bywają różne, wiec zastanawiałam się czy nie powinnam zacząć się bać i rozejrzeć się za jakąś atrakcyjną pożyczką na remont zdemolowanego mieszkania.

Tym razem zaskoczyli mnie miło - pościeli mi do spania ...

Zastanawiam się tylko czy w szkole nie dosypują czegoś synom moim do lunch?!
Albo po prostu wychodzi jak bardzo są
ze mną spokrewnieni.

2 komentarze:

  1. Czas tylko dla siebie, bez wyrzutów sumienia, że trzeba coś w domu zrobić...bezcenny. Kocham szczególnie takie chwile właśnie w kawiarence z książką...pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Delektuję się co tydzień tą chwilą :)

      Usuń