wtorek, 4 maja 2010

Majówka


Nasza majówka była jak każda - za krótka.
Jestem tak zmęczona, ze nie am siły o tym pisać, więc pokażę Wam jak się bawiliśmy.


Było wesoło i głośno.
Wyścigi ślimaków, polowanie na motyle, łapanie żab, to tylko nieliczne z atrakcji.

 
Urodzinki Lulaska
I w końcu powrót

10 komentarzy:

  1. Brudne dziecko - szczęśliwe dziecko! :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak wybrudzonego Marcina (lodem) jeszcze nie widziałam :)
    Zdecydowanie trzymam się wersji ze dzieci dzielą się na czyste i szczęśliwe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widac, ze zabawa byla super! Ale najbardziej podoba mi sie ostatnie zdjecie;)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Było super, ale najfajniej, w drodze powrotnej - cicho i spokojnie, co widać na załączonym obrazku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdjęcie chłopaków ekstra, dobrze że je zrobiłaś bo nie widziałem tego na żywo (jako kierowca musiałem patrzeć na drogę) i by mnie ominął taki widoczek. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Załoga padła, czyli zabawa była pyszna, ale takie osobniki bardzo szybko się regenerują ;) Oświadczenie poparte doświadczeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. I pogoda dopisała, i humorki. Takich wieści z długiego weekendu się oczekuje:)

    Git.
    Dzieci są cudne gdy śpią:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Holden,śpiące dzieci, to jest to, co rodzice lubią najbardziej :)

    Sebastian - ty moją głową, ja oczami twymi
    hihihih

    Beatta - oj tak. Szkoda że człowiek traci z wiekiem tę zdolność - regeneracji sił w tempie błyskawicznym.

    Ida - cudne, do schrupania.

    OdpowiedzUsuń
  9. I nie padało??????? U mnie cały weekend w deszczu dupa zbita.

    OdpowiedzUsuń