wtorek, 30 marca 2010

Fani borowania

Kto z nas lubi dentystę?
Chyba nikt. Ja osobiście tak bardzo się boję, że na fotelu siadam co 4 miesiące do kontroli. Taka zębowa fobia.
Znam takich, co na fotelu dentystycznym usiądą dopiero do wyrwania wszystkich - pod narkozą. Są tacy co to jakiegoś większego wstrętu nie mają i chodzą bo trzeba.
Teraz doszła nowa grupa ludzi - Fani borowania.
Do tej grupy zalicza się moje potomstwo.
Na ostatniej wizycie - przeglądzie  - okazało się że Marian ma małą dziurkę
- Hura! będą mi borować - wykrzyczał wtedy radośnie.
- Biedactwo, nie wie co go czeka - pomyślałam.
Wczoraj był ten sądny dzień. Panowie "G" mieli zasiąść na fotelu. Krzyś już wie o co chodzi, bo jego pierwsza plomba, która założona została rok temu, miała już różne fazy. Była biała, niebieska, pomarańczowa. Ostatnio nawet była lekarstwem no i znowu plomba - tym razem biała. Miejmy nadzieję że tym razem już nie wypadnie.
- Panowie "G". Który z Panów ma ochotę usiąść pierwszy? - zapytała miła pani asystentka
- Ja! Ja! Ja! - rozległ się okrzyk zgromadzonego potomstwa mego w poczekalni.
- No dobra, to ja zdecyduję. Znam tylko wasze imiona, ale nie pamiętam jeszcze który jest który. To pierwszego poproszę Marcinka.
- Hura! - zawołał Marcin. Był to okrzyk połączony z tańcem zwycięzców.
- Ja już tu u Pani byłem! - powiedział zalotnie do dentystki, usadowiwszy się na fotelu.
- Oczywiście, pamiętam. Tylko chyba nic nie robiliśmy jeszcze z ząbkami?!
- Nie, tylko mi Pani DUBAŁA. Uwielbiam DUBANIE w zębach.
Ja dzielnie siedziałam z Krzysiem na taboreciku i przyglądałam się pierwszym torturom syna mego. Nie mogłam powstrzymać łez wzruszenia. Marcin chichrał się cały czas, nawet podczas borowania. Krzysiek, na moich kolanach zanosił się śmiechem.
- Krzysiu, nie śmiej się tak głośno.
- Nie mogę. hihihihihih Ty tez się chichrasz!
To fakt. Marcin wydawał takie dźwięki i robił takie miny, że nawet poważna pani stomatolog nie mogła sie powstrzymać.
- leee, oydliwe - co jakiś czas usiłował wybełkotać ze ślinociągiem w ustach. Oczywiście nie przestając się trząść ze śmiechu.
- Marcinku, teraz sprawdź czy ci plombka nie przeszkadza.
- Hmmmm. Smakuje jak ... Ma smak pomarańczy!
- Ale nie jak smakuje, tylko czy nie przeszkadza jak zagryziesz ząbki?!
- Jest superaśnie!
Tak wyglądało pierwsze borowanie Marcina.
Krzyś na wstępie rozbawił pół gabinetu. Usiadł wygodnie na fotelu. Pierwsze co zrobił jak dostał ślinociąg, to zaczął zasysać sobie język i policzki od wewnętrznej strony. Dźwięk i widok, sprawiły że byłam już ugotowana. I dalej Chichrałam się z Marianem na kolanach.

- Mamo - zaczął cichutko Marcinek przytulając się mocno - wiesz ja się teraz tak wspaniale czuję z tą plombą ?! Teraz to ja już chyba jestem prawdziwym Mężczyzną!




Obrazek znaleziony w sieci

17 komentarzy:

  1. Gosia ja np. bardzo lubię dentystę! Nie jestem fanką ja TO LUBIĘ! Mogę wszystko, siedzieć cierpliwie, mogę rozdziawiać gębusię ... a potem cieszyć się białymi, zdrowymi zębami:)
    P.S. znoszę to wszystko bez znieczulenia .... nawet "kanałowy przegląd":) .... no ostatniego usuwania torbieli, która otarła się o resekcję nie zniosłam bez ale to zrozumiałe:)
    Widzisz taka jestem nienormalna, lubię ten rodzaj adrenalinki i .... zdrowe zęby:)!
    GRATULUJĘ ODWAŻNYCH MALUCHÓW!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja dentystę i owszem. Ze znieczuleniem. Przestaje działać niestety, gdy płacę.

    Pieroworodny podobnie jak Twe pociechy uwielbiał dentystę. Nawet usiłował jako czerolatek bojkotować mycie zębów, by jakieś ROBALE się pojawiły i było plombowanie.
    Na "żywca" zniesie o wiele więcej niż ja.

    Nam po prostu kolorowych plomb nie dawali. nagród, ani nawet naklejki "dzielny pacjent".
    Może stąd ta niechęć?

    OdpowiedzUsuń
  3. Noooo szacun dla Młodego;-))) Ja latam do dentysty jak kot z pęcherzem, żeby w razie cóś ....;-)))
    A marzy mi się sztuczna szczęka;-)))) Serio, serio;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. O nie! Nigdy tego nie lubiłam! Co wcale nie znaczy że nie uczęszczam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja od niedawna mam nowego dentystę i też lubię :) trochę droga zabawa... ale cóż :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chodzenie do dentysty polubilam dopiero tutaj w Stanach, bo jeszcze jak wyjezdzalam z Polski, to tam niestety bylo tragicznie, zarowno ze srodkami przeciwbolowymi jak i ze sprzetem. Moje pokolenie ma po prostu uraz od dziecinstwa, kiedy to gabinet dentystyczny byl odpowiednikiem gabinetu tortur na zywo. Chwala Bogu czasy sie zmienily i nowoczesnosc dotarla pod dentystyczne strzechy;))

    OdpowiedzUsuń
  7. Proszę o przekazanie synom wyrazów "szacunu" i gratulacji: SĄ PRAWDZIWYMI MĘŻCZYZNAMI.
    Znam takich dużych co to uciekają gdzie pieprz rośnie... więc gratuluję i Tobie...

    OdpowiedzUsuń
  8. MONI - gratuluje z całego serca. ja bez znieczulenia siadam tylko do przeglądu :)

    Ida za "moich czasów" tez takich nie było. Pewnie masz racje, że to dlatego. Teraz dzieci są bardziej zmotywowane. Panowie wczoraj dostali po balonie. Ale mimo wszystko są dzielniejsi niz ja :)

    Akular - ja tez latam, wiem o czym mówisz, ale boję się sztucznej szczęki, bo to oznacza ze musieliby wyrwać obecne .... brrr

    Nivejko - "nie chcem, ale muszem" :)
    Miło ze to nie tylko moja dewiza

    OdpowiedzUsuń
  9. Mała Mi - nie rozumiem tylko dlaczego wszystko co milsze od strasznego, musi być takie drogie :(

    Stardust - Na szczęście dla potomstwa naszego - może dzięki tej technice nie będą mieli tak bardzo zrytej psychiki. No i dla nas, że już nie trzeba tak cierpieć.

    Cała Ja - dziękuję, przekażę.
    Oni są dziwni. Nawet pobierania krwi się nie boją. Pamiętam jak kiedyś (w Irlandii) pani pielęgniarka z przerażeniem wbijała młodemu igłę, a on tylko "Nudzi mi się. Kiedy już pójdziemy do domku"
    Może to wina Czarnobyla?!

    Zdecydowanie odwagi, można się od nich uczyć

    OdpowiedzUsuń
  10. moja Droga, no zelźniłaś mnie:))) bo ja do dentysty muszę, ale kasy brak - i jak teraz mam się czuć???? brrrrrrrrrrrrrrrrr

    OdpowiedzUsuń
  11. Holden - przepraszam, nie miałam zamiaru. Myślałam, że prędzej zawstydzę takich boidudków jak ja, niż rozzłoszczę.
    Doskonale cię rozumiem. Na szczęście przeglądy zębów są bezpłatne i na takie pokazuje się co 4 miesiące. Jak już muszę coś zrobić (na szczęście nie za często) i nie mam kasy, to biorę to co oferuje nasz ulubiony NFZ i dopłacam za znieczulenie. Niestety "lepsze" u stomatologa znaczy duuużo droższe.

    OdpowiedzUsuń
  12. Gosia - paradoksalnie boję się zastrzyku znieczulającego! Chyba z tego powodu jestem twarda i obchodzę się bez niego:)
    Aby było jeszcze śmieszniej i bardziej paradoksalnie - jak już muszę, biorę znieczulenie zewnętrzne przed podaniem zastrzyku znieczulającego:)!
    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  13. MONI - to rzeczywiście jest sposób. Mój starszy potomek, na widok igły i zastrzyku znieczulającego, powiedział kiedyś " na żywca poproszę"
    Ja chyba jedyne czego się nie boję to zastrzyki, do tego stopnia że gdybym miała wybór tabletki czy zastrzyki, wybrałabym to 2gie
    Pozdrawiam cieplutko i słonecznie.
    Miłego dzionka

    OdpowiedzUsuń
  14. Podziwiam:)igły są brrrr - jedyne, jakie toleruję to te w lesie:) ... no ewentualnie przy pobraniu krwi ... przecież trzeba!
    Dziękuję za pozdrowienia
    miłego wieczoru!

    OdpowiedzUsuń
  15. gratuluję męskiej postawy potomstwa! ja na samo słowo "dentysta" dostaję drgawicy... :P:P:P

    OdpowiedzUsuń
  16. ... kiedyś chodziłem do bardzo ładnej pani stomatolog ... przy okazji jednej z wizyt pani doktor powiedziała, że teraz może boleć. Hmm, miała taki ładny dekolt ... nachyliła się żeby mnie przygotować do borowania a ja mówię, Pani doktor, niech Pani wierci mi tak długo i namiętnie, proszę, ja to uwielbiam. Pani Stomatolog popatrzyła na mnie i mówi: Pan wie, że to jest zboczenie seksualne ? i uśmiecha się. Wiem, ale ja to kocham więc proszę się zupełnie nie przejmować ... jeszcze wiele razy ją odwiedzałem w celu sprawienia sobie przyjemności ...

    OdpowiedzUsuń
  17. Niepokorny - ciekawy punkt widzenia :)
    hihih
    Ja chodziłam kiedyś do przesympatycznego i przystojnego nawet, PANA stomatologa. Niestety, z mojej perspektywy, nie było nic ciekawego do oglądania

    OdpowiedzUsuń