Wkręciłam sobie że je będę mieć, no i mam.
Czasem człowiek zmęczy tak bardzo swoje otoczenie, że otoczenie owo, które święty spokój ceni najbardziej na świecie, zrobi wszystko żeby go osiągnąć (spokój właśnie).
Tak więc dostałam w prezencie na walentynki i imieniny ...
WARKOCZYKI
Wszystkim którzy chcieliby mi je obrzydzić oraz porzygać się na mój widok
1) Nie uda się wam
2) Nie patrzcie na mnie
3) To się myje i pchły się tam nie zalęgną ;)
4) Jutro po raz pierwszy (mając warkoczyki) wyjdę z potomstwem na ulicę - na kontrolę do lekarza. Okaże się zatem czy będą bardzo się mnie wstydzić.
