Wziął i zaginął.
Uległ biodegradacji.
STEFAN zwiał.
Po powrocie do domu nie zastaliśmy go w słoiku.
Może nie smakowały mu muszki własnoręcznie upolowane przez Mariana?!
Albo mrówki?!
Marcin ostatnio postanowił nawet się nie myć, aby pod gipsem robale dla Stefana się zalęgły.
A on wziął i wyparował.
Niewdzięcznik
