Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą URODZINY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą URODZINY. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 czerwca 2019

W PODSKOKACH WKROCZYŁAM W WIEK ZWANY ŚREDNIM I DOBRZE MI Z TYM

Z wewnetrznym niepokojem czekałam na nadejście tego dnia. Drżałam niczym potomek przed pierwszym egzainem maturalnym (powodzenia młody). Powiem wam szczerze że dzisiejszego poranka czułam się dokładnie jak wczoraj. Z taką samą intensywnością chrupały mi kości podczas porannego wstawania. Dokładnie tak samo mi się nie chce ... Nawet samochód mnie nie zawiódł - wciąż te same dziwne dźwięki wydaje. Mechanik mówi że czas się pożegnać, że skrzynia do wymiany, że się nie opłaca ... Jak można kogoś skreślać ze względu na wiek?!
Tak wiec szukam nowego domu dla Kijanki. Podobno jeszcze pochula. Miesiąc temu wpakwałam w nia cała swoja wypłatę - kolejnej nie planuję. Wymienione jest wszystko łącznie z oponami. Porysowana jest troche dziewczynka, no ale uczyłam się nią jeździć po innej stronie niż reszta świata. Zgubiła już swoje różowe kapcie. Kilka lat temu, zaśmiałam sie do koleżanki z pracy, że chyba jednak powinnam przefarbowac włosy na blond, bo jeżdżę jak jakaś pokręcona (nie to żebym coś do blondynek miała). Odpowiedziała mi wówczas iż nie muszę, bo mam różowe kołpaki. No więc wydaje mi się że już nie potrzebuję, chociaż takie na ten przykład pomaranczowe z brokatem kuszą bardzo.

Tak więc zaczęłam ostatni rok z 3 z przodu. Czuje się świetnie.
Syn młodszy, ten niezestresowany maturą, popełnił tort który wysniła dzień wczesniej moja rodzicielka. Dostałam też jak to nazwali, "Urnę na prochy". Zawsze marzyłam żeby odwiedzić Central Perk Czy to ważne czy za życia, czy pośmiertnie? Mam jednak nadzieję że nie będę musiała jej za szybko wykorzystać. tym barddziej że planuje zrealizowac kolejny dzisiejszy prezent - koncert.
Pędzę prasować kieckę. Życzę wam równie cudownego 7 czerwca!

sobota, 7 lutego 2015

ODCINEK SPONSOROWANY, CZYLI URODZINY CÓRKI I LOKOWANIE PRODUKTU

Czas pędzi jak szalony.
Kiedyś byłam piękna i młoda teraz zostało samo "i", a moja ulubiona córka skończyła 3 lata.
Wszystkiego Najlepszego Tosieńko!


A ja zaczynam przemeblowanie.
Pamiętacie jak przedstawiciel właściciela mieszkania groził że mi ociepli ściany?!
Panowie robotnicy maja przyjść już w poniedziałek. Trzeba się przygotować, ogolić nogi,  poodsuwać meble ...
I chociaż w głowie mam przeprowadzkę jeszcze nie wiem gdzie, to teraz zastanawiam się czy jak mi ściany pomalują, to czy będzie pięknie?!
A może tak by namówić ich na tapety?!
Chociaż długo byłam ich przeciwniczką, to po bliższym ich poznaniu nabrały zupełnie innego znaczenia.
Ale co ja tam się wymądrzać będę. Chcecie, to poczytajcie sobie u tego, co się na nich naprawdę zna.
Seler prawdę wam powie.


niedziela, 23 listopada 2014

100 LAT, CZYLI 10% WYROKU JUŻ ZA NAMI

Mam najfajniejsze dzieci na świecie!
Lepszych nie mogłabym sobie wymarzyć.
Tego jak bardzo jestem z nich dumna, nie da się opisać w żaden sposób.
Każdy kto ich nie poznał osobiście, może tylko żałować!

Dzisiaj, jeden z najważniejszych facetów w moim życiu obchodzi swoje urodziny.
Od 10 lat mam przyjemność być mamą Marcina!
Wszystkiego najlepszego synku!


niedziela, 16 listopada 2014

ZBIOROWA GŁUPAWKA I BRAK KONTAKTU Z BAZĄ, CZYLI JAK TO CHCIAŁAM BYĆ DOBRĄ CIOCIA, ALE WYSZŁO JAK ZWYKLE.

Upieczenie tortu to w sumie żaden wyczyn. Lepiej lub gorzej, zawsze mi jakoś szło. Wczorajszy tort mnie pokonał.
Po 4 godzinach, 3 biszkoptach, 16 jajkach, byłam w lesie.
Zapanowała zbiorowa głupawka a z biszkoptów nic wyczarować nie byliśmy w stanie.
Dlaczego aż 3?! Najpierw miał być lew, ale forma okazała się być taka niewspółpracującą. Biszkopt był fajny, ale kształtem podobny do niczego i moja wyobraźnie miała kłopot  z wymyśleniem czegoś co można by z nim zrobić.
Upiekłam następny, ale nie urósł.
Potem następny - ten wyrósł i na chwilę zapanował spokój na mojej twarzy. Okazało się jednak że w całości z pozostałymi to tylko piramida albo choinka ... a to na 1 urodziny Olki.
W desperacji planowałam już konkurs na FB w temacie "co można z tego ulepić", ale nie mogłam zlokalizować aparatu.


Zaczęłam tracić kontakt z bazą. Nalałam sobie lampkę wina, po czym zanim spróbowałam zgubiłam ją. Odlazła się jakiś czas później kiedy to utopiłam w niej ładowarkę.
Ostatecznie upiekłam jeszcze jeden biszkopt który nie wyszedł.
Ale wbrew pozorom,  to nie ciasto było największym wyzwaniem, tylko krem. Musiał być bowiem bezlatozowy ze względu na Tośkę, która ma alergie na laktozę właśnie.
Nie powiem jak to smakuje, bo aż mi dziecka szkoda, oraz wszystkich którzy będą mieli wątpliwą przyjemność próbowania tego wynalazku.

O 3:15 zamknęłam lodówkę (zaczęłam maraton o ok 16 z małymi przerwami).


Najfajniejsze jest to ze na następny weekend muszę upiec jeszcze 2.
Istnieje możliwość że ci co dzisiaj go spróbują nie przeżyją i imprezy za tydzień zostaną odwołane, tym samym kolejne życia ocalone.

Niech mnie ktoś przytuli!



sobota, 8 czerwca 2013

PREZENT IDEALNY

O czym marzy Małgorzata Sz-G?!
Oczywiście o całej masie rzeczy.
Z jakiego prezentu mogłaby się ucieszyć?!
Oczywiście z każdego.
Okazuje się że osoby które znają mnie ciut lepiej niż reszta populacji, wiedzą że lubię praktyczne i nietypowe rzeczy.

Na ten przykład wiertarka (typowo kobiecy gadżet), albo ... palety (euro - palety).
Te ostatnie dostałam w prezencie urodzinowym, wszak wiekiem chrystusowym od wczoraj mogę się pochwalić.
I co ja mogłam z nimi zrobić?!
Cięłam, skręcałam, malowałam i ...

To chyba oczywista oczywistość ze zamierzam się pochwalić ...

Będę się chwalić moim nowym siedziskiem - zielonym.
Potencjalni goście nie będą już musieli siedzieć jak susły na krzesłach.
Oraz stoliczkiem. Już nie trzeba będzie kubków na kolanach trzymać.
Rzecz jasna, wszystko jest w wersji dla leniwych, czyli na kółkach.

Oraz oczywiście jestem z siebie dumna i blada.